Aplikacja do rozpoznawania depresji poporodowej: nowa pomoc dla nowych matek ”,

Trochę smutku, labilny nastrój z łatwą skłonnością do płaczu, niepokój, trudności z pamięcią i koncentracją: to bardzo częste objawy w pierwszych dniach po porodzie

, i dotykają nawet 80% młodych matek. Chodzi o smutek poporodowy lub smutek macierzyński i nie ma powodu do niepokoju: jest to stan fizjologiczny, związany ze zmianami hormonalnymi zachodzącymi bezpośrednio po urodzeniu dziecka.

Czasami jednak objawy nie ustępują i mają tendencję do nasilania się, lub pojawiają się po okresie względnego spokoju, kiedy dziecko ma teraz kilka miesięcy: może to być wtedy depresja poporodowa, stan, który nie zawsze jest to łatwe do zidentyfikowania. Tymczasem, bo czasami może być trudno odróżnić oznaki depresji od wielkiego zmęczenia, jakie nagromadziła matka w miesiącach, w których opiekowała się dzieckiem. A po drugie dlatego, że sama ma tendencję do minimalizowania, a nawet ukrywania objawów.

12 ZDJĘĆ odkryj

Depresja poporodowa: 12 niebezpiecznych mitów do rozwiania

idź do galerii

Jak zawsze, jeśli chodzi o depresję, wiele fałszywych mitów i przekonań pojawia się również wokół depresji poporodowej. Jakie ryzyko jeszcze bardziej komplikuje sprawy?,...

"Niemniej jednak, bardzo ważne jest wczesne rozpoznanie depresji poporodowej ”, podkreśla psychiatra Antonio Picano, specjalista w AO San Camillo Forlanini w Rzymie i prezes Fundacji Rebecca, zajmującej się rozwojem inicjatyw kulturalnych i naukowych dotyczących macierzyństwa i rodziny. „To po prostu nieważne dla matki, komu można w ten sposób pomóc żyć spokojniej jako macierzyństwo, ale także i przede wszystkim dla dziecka. W rzeczywistości coraz więcej danych literaturowych pokazuje, że dzieci matek z nieleczoną depresją poporodową mogą mieć opóźnienia w rozwoju i większe ryzyko niektórych zaburzeń nastroju i zachowania oraz chorób, takich jak astma i alergie ".

Tutaj wtedy mogliby pomóc matkom narzędzia, które mogą pomóc im zrozumieć, że coś jest nie tak i czas poprosić o pomoc. A cały szereg wysiłków, podejmowanych na poziomie międzynarodowym, zmierzających do rozwoju, zmierza właśnie w tym kierunku aplikacje na smartfony - niewątpliwie narzędzie, z którego korzystamy dzisiaj najczęściej – dedykowane temu celowi.

Na przykład we Włoszech robi to Fundacja Rebecca, która planuje uruchomienie aplikacji jesienią, Rebecca Blues, co powinno pomóc skontaktować się z matkami i lekarzami kierującymi, informowanie tego ostatniego o pojawieniu się oznak depresji.

Picano wyjaśnia, jak to działa: „Na początek matka wybiera lekarza kierującego, którym może być ginekolog, lekarz rodzinny, psychiatra, jeśli np. w przeszłości cierpiała na depresję. Ten lekarz otrzyma wyniki małe testy, które aplikacja okresowo proponuje mamie". Są to testy oparte na standardowych ocenach przeprowadzanych przez psychiatrów w celu zrozumienia, czy występuje depresja, czy nie, oczywiście przystosowane do użytku domowego. "Jeśli testy wykażą, że coś jest nie tak, lekarz kontaktuje się z matką i zaprasza ją na wywiad: tylko w razie potrzeby, to znaczy, jeśli istnieją szczególne aspekty grawitacji, wyśle ​​​​go do specjalistycznego centrum ".

Rebecca Blues, dla której Picano przewiduje prawdziwy wstępny eksperyment, z wyselekcjonowaną grupą młodych matek, które będą obserwowane przez około rok, to nie jedyny przykład aplikacji przeciw depresji poporodowej, która powstaje w naszym kraju. Na przykład międzynarodowy zespół psychologów, kierowany przez Gianlucę Esposito z Uniwersytetu w Trento, stara się opracować narzędzie, które może ułatwić samodiagnoza.

W takim przypadku aplikacja powinna rozpoznawać dowolne oznaki depresji poporodowej zaczynające się od głosu nowych matek. A jeśli pojawią się jakieś znaki ostrzegawcze, aplikacja powinna zachęcić kobietę do proszenia o pomoc i dostarczyć jej prostych wskazówek, jak wchodzić w interakcję z dzieckiem.

Jak zauważył Esposito, „liczne badania wykazały, że kobiety cierpiące na depresję poporodową przeżywają ze swoimi dziećmi w pierwszych miesiącach życia, różne strategie komunikacji. Odnosi się to zarówno na poziomie ilościowym - średnio mówią mniej do swojego malucha - jak i jakościowym (rodzaj słów, ton i szybkość używanego języka) ". Esposito i współpracownicy analizują zatem szczegółowo wszystkie różnice akustyczne w głosie wielu młodych matek języka włoskiego, niemieckiego i japońskiego, aby wrócić do tego, co zostało zdefiniowane jako „podpis głosowy” depresji poporodowej. Ostateczny cel: posiadanie narzędzia na smartfonie lub tablecie, które będzie w stanie rozpoznać ten rodzaj podpisu i zaalarmować matkę w trudnej sytuacji.

20 ZDJĘĆ odkryj

Matki Vip, które cierpiały na depresję poporodową

idź do galerii

To wiadomość z ostatnich dni: piosenkarka Alanis Morisette opowiadała o swoim cierpieniu po urodzeniu trzeciego dziecka. Podobnie jak ona, inne matki VIP: Alena Seredova, Katie Holmes,...

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here