Jak wytłumaczyć śmierć dzieciom ”,

„Mamo, ale gdzie teraz jest dziadek, dlaczego już go nie widzę? Ale potem wraca?". „Gdzie poszła moja ciocia, dlaczego już nie przychodzi się ze mną bawić?". „Gdzie idziesz, kiedy umrzesz??". Może nadejść czas, w okresie niemowlęcym wielu dzieci, kiedy podobne pytanie zada się rodzicom przy okazji żałoby ukochanej osoby, ale czasem też bez pretekstu, a więc w zupełnie teoretycznej linii. ORAZ odpowiednie reagowanie staje się bardzo trudnym przedsięwzięciem. Który dotyczy najgłębszych przekonań, czy to religijnych, czy świeckich.

Aby zrozumieć, jak radzić sobie z 'pytanie pytania', nasz syn.to wywiad Fulvio Scaparro, psychoterapeuta dziecięcy, a także psycholog rozwojowy.

W tym artykule

  • Rodzice unikają mówienia o śmierci z dziećmi, prawda?
  • Jeśli niestety nie ma bliskiej osoby, jak możemy to wytłumaczyć dziecku?
  • Czego naprawdę nie powinieneś robić?
  • Opowiadanie pomysłowych historii, aby mówić o śmierci, jest dobre lub złe?
  • Jak radzić sobie z cierpieniem w obecności dzieci?
  • Dzieci powinny uczestniczyć w pogrzebie?
  • Zabieranie dzieci na cmentarz jest dobre lub złe?

Rodzice unikają rozmów z dziećmi o śmierci. Według niej to prawda?

W naszej kulturze, szczególnie śródziemnomorskiej i włoskiej, śmierć jest zbyt często egzorcyzmowana, mało lub wcale nie mówimy o tym, a my dorośli jako pierwsi wyrzucamy go z przemówień, zwłaszcza w obecności dzieci, bo uważa się, że temat kłóci się z typową dla dzieciństwa beztroską. A nawet wśród samych dorosłych nie ma tendencji do mówienia o tym, z wyjątkiem głównie przywoływania.

Takie postępowanie nie przygotowuje dziecka na to nieuniknione, przemijające wydarzenie. A paradoks polega na tym, że my, którzy mamy korzenie w kulturze katolickiej, przeżywamy przemianę w tragiczny i dramatyczny sposób, całkowicie pocieszeni tą podstawową ideą, która powinna przynajmniej uspokoić wierzących.

Z nami imprezy pogrzebowe typowe dla kultury zagranicznej byłyby nie do pomyślenia. Pogrzeb przeżywany jest w mroczny, a czasem wręcz teatralny sposób. Ale to nie pomaga dzieciom, to muszą wcześnie zrozumieć, że życie toczy się dalej (w kulturach, w których jesz i pijesz po pogrzebach to zadanie jest w pewnym sensie lepsze).

Przejdźmy do rzeczy: jeśli niestety bliskiej osoby już nie ma, jak możemy to wytłumaczyć dziecku?

W pierwszych trzech latach życia dzieci zaprzeczają jakiejkolwiek formie przerwania życia, to znaczy zaprzeczają ostatecznemu zniknięciu. Ale kiedy będziesz musiał odpowiedzieć na pierwsze palące pytania na ten temat, jak to zrobić? Tutaj ścieżki się rozchodzą.

Rodzice, którzy mogą polegać na swoich przekonaniach religijnych, na wierze, są w stanie opowiedzieć bardziej podnoszące na duchu historie i przesłania nadziei ("Pewnego dnia wszyscy będziemy razem w Niebie").

Dla osób niewierzących pytanie staje się trudniejsze, a udzielanie pocieszających odpowiedzi jest bardziej skomplikowane. Nie jest słuszne pożyczanie wyjaśnień religijnych, jeśli się nie wierzy, ale jednocześnie nie można popełnić błędu przekazywania myśli ateistycznej tak nagiej i prymitywnej. Byłoby brakiem szacunku ze strony dziecka, gdyby brutalnie powiedział mu, że po śmierci nic nie pozostanie, tylko po to, by być zgodnym z jego własnymi przekonaniami. Okazuje mu brak szacunku, ponieważ ma pełne prawo do kształtowania własnych przekonań z czasem.

Być może pomocne w udzielaniu odpowiedzi może być użycie niezbyt bezpośrednich zdań jak: „Nie zobaczymy dziadka, matki ani nikogo w tym życiu, ale jego nauki, jego pamięć będą żyć z nami, nadal będą nam bliskie, nawet jeśli w inny sposób, znak, który wyjdzie poza czysta egzystencja ".

Lub „Babcia będzie z nami żyć tak długo, jak długo zachowamy pamięć”. Lub „Niektórzy ludzie wierzą, że wszyscy spotkamy się ponownie w zaświatach, kto wie, ja nie wiem, ale w międzyczasie ważne jest, aby pamięć o naszej ukochanej pozostała przy życiu”.

Przeczytaj także: Jak radzić sobie z „upartym” dzieckiem? Mniej zagrożeń i więcej nagród

Czego naprawdę nie powinieneś robić?

Niezależnie od strategii, którą zdecydujesz się wdrożyć, wyjaśniając dzieciom śmierć, ważne jest, aby nie wykręcać się przed ich pytaniami. Będą suche, bezpośrednie, bezwzględne pytania. Ale rodzice nigdy nie powinni odpowiadać zwrotami typu: „Zrozumiesz, kiedy dorośniesz”, lub "To jest teraz skomplikowane pytanie, zobaczysz, że pewnego dnia porozmawiamy o tym ". Trzeba znaleźć sposób najbardziej zbliżony do własnego sposobu myślenia i z niezwykłą delikatnością udzielać swoim dzieciom wyczerpujących odpowiedzi.

Opowiadanie pomysłowych historii, aby mówić o śmierci, jest dobre lub złe?

Opowiadanie pocieszających historii może nie być źle w kontaktach z dziećmi. Dlaczego nie? Przecież co roku w grudniu nie opowiadamy im historii Świętego Mikołaja? Tak więc, dopóki rozmawiasz z maluchami, historie, które osładzają pigułkę, są mile widziane.

Historię gwiazdy na swój sposób wykorzystałam również z moim synem, gdy zmarł jego dziadek, do którego był bardzo przywiązany. Powiedziałem, że co wieczór dziadek chodził zjeść kanapkę z salami postawioną dla niego na parapecie. Rano, nie widząc go już, mój syn był spokojniejszy.

Tymczasowo stosowanie tej taktyki może być w porządku, to uspokaja. Aby lepiej przekazać przesłanie, możemy również odwołać się do cykli natury: "Liście drzewa umierają i opadają, ale drzewo żyje dalej, trwa".

Przeczytaj też: Jak rozmawiać z dziećmi o różnorodności

Śmierć to bolesne wydarzenie w rodzinie. Jak radzić sobie z cierpieniem w obecności dzieci?

Pamiętajmy o tym kiedy dzieci są małe, nasze dorosłe emocje wpływają na nie bardziej niż słowa, które staramy się wyrazić. To powiedziawszy, należy zastanowić się, jak w miarę możliwości dać sobie postawę w przypadku żałoby w rodzinie, aby pomóc maluchom żyć i przezwyciężyć te chwile w najmniej traumatycznych chwilach. sposób możliwy.

Zasadniczo, kiedy ktoś bliski umiera, dzieci zadają pytania i proszą o wyjaśnienia. Oprócz starannego kalibrowania tego, co najlepiej powiedzieć i odpowiedzieć, dobrze jest pamiętać, że będą one bardzo uwarunkowane tym, jak będą widzieć, jak reagujemy i zachowujemy się w takich sytuacjach. Jeśli oddychają tragiczną atmosferą, która nie inspiruje ciągłości życia, nawet jeśli wyjaśnienia są oświecone, przesłanie rozpaczy zwycięży nad podnoszącymi na duchu słowami.

Zwróć więc uwagę na to, jak się stawiasz i daj się zobaczyć w tych delikatnych chwilach, co nie oznacza, że ​​musisz ukrywać cierpienie, co jest nieuniknione, ale że trzeba to wyrazić z taktem, być może unikając pokazania, że ​​się już nie je i nie śpi, wskaźniki związane z brakiem nadziei. A w komunikacji z dziećmi nadzieja jest wszystkim.

Według niej dzieci powinny uczestniczyć w pogrzebie?

W tej dziedzinie trudno jest ustalić twarde zasady. Musimy rozróżnić. Jeśli jest to pogrzeb, w którym sceny niepohamowanej rozpaczy są przewidywalne, albo dlatego, że jest to na przykład nagła śmierć, na którą nikt nie był w stanie się przygotować (być może po wypadku samochodowym), albo dlatego, że znając kruchość najbardziej zaangażowanych osób już sobie wyobrażam, że zaistnieją sytuacje skrajnej desperacji, więc lepiej zostawić dzieci w domu.

Z drugiej strony, jeśli weźmiemy pod uwagę sceny z nieskończonym smutkiem, ale z zachowaniem, wskazane może być również zabranie maluchów z domu na pogrzeb, być może wykorzystując dalekowzroczność, aby usiąść obok wujka lub przyjaciela, który nie jest zaangażowany na pierwszej linii żałobnego wydarzenia.

Ostatnia sugestia: jak tylko funkcja się skończy, dobrze byłoby zabrać dzieci, aby zrobiły coś ważnego, czy to przejażdżka na przejażdżki, czy do ogrodów, to zdrowe, że przesłanie nadziei na dalsze życie będzie przejść natychmiast.

Według niej zabieranie dzieci na cmentarz jest dobre lub złe?

Obecnie nasze cmentarze są w większości opuszczone, ginie zwyczaj ich odwiedzania i jest to błąd. Bo właśnie tam są groby tych, którzy nas poprzedzili, a to z jednej strony nawiązuje konkretny kontakt ze śmiercią, a z drugiej daje nam możliwość uhonorowania naszych bliskich kwiatami, wspomnieniami, za których również wierzy modlitwa.

Ale pójście na cmentarz to także gest świecki, chodzi się po to, by zachować pamięć o zmarłej osobie. Z tego powodu wskazane jest przyprowadzanie dzieci już od trzeciego roku życia, nawet jeśli wiele osób woli zostawić je w domu, ale ja nie uważam tego za słuszne.

Zabierając ich z rodziną na cmentarz, masz okazję wytłumaczyć im, gdzie teraz spoczywa Twoja ukochana, nawet po prostu mówiąc: „Teraz śpi tutaj, ale nadal żyje z nami i przez nas, abyśmy mogli zachować jego myśli przy życiu, nawet idąc go znaleźć”. Oddawanie czci zmarłym to sposób na to, aby żyli z nami.

Przeczytaj też: Dzieci, jak uczyć szacunku dla zasad

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here