Poznajmy Deco: ilustrator Oltrepò Pavese ”,

Dziś poznaliśmy Deco: ilustratorkę i rysownika wsi Oltrepò Pavese. Przedsiębiorczy i miły. Spotykamy ilustratorkę Deco

Powiedz nam coś o sobie.

Nazywam się Dekoracja, mieszkam na wsiOltrepo Pavese i rysunek. Zacząłem w 2001 roku z komiks Inkspinster, nadal publikowane na mojej stronie inkspinster.com.

Lubić rysownik Pracuję również dla magazynu "Il Messaggero dei Ragazzi", w którym publikuję bajki i komiks "Inkorreggibili". zdaję sobie sprawę następnie ilustracje na różne publikacje (książki, pamiętniki, czasopisma, kartki okolicznościowe, albumy).

Kiedy zdałeś sobie sprawę, że ilustracja to twój zawód?

Pasja do rysowania towarzyszyła mi od najmłodszych lat i jest to coś, czemu zawsze się poświęciłem, ale nie zrobiłem studia ilustracyjne; jestem samoukiem. Zawsze rysowałem dla zabawy.

W 2001 roku, kiedy miałem komputer i połączenie z internetem, pomyślałem, że spróbuję umieścić na stronie internetowej małą serię pasków, które właśnie zacząłem rysować (Kałamarz).

Szukałem kontaktów z serwisami i portalami zajmującymi się komiksami i ilustracja i poprosiłem o opinie na temat tego, co robię, próbując dowiedzieć się, czy moje paski mogą się podobać.

Im więcej pozytywnych opinii otrzymywałam, tym bardziej nabierałam przekonania, że ​​to właśnie chciałabym zrobić poważniej.

Twój język wizualny jest bardzo szczególny, jakich technik i narzędzi używasz podczas rysowania?

Do pasków i kreskówek używam tuszu indyjskiego na papierze, następnie skanuję i na koniec maluję w Photoshopie.

Ale nie lubię mediów cyfrowych, technologii i nie jestem przyjaciółmi. Dla ilustracje Sięgam do tradycyjnych środków i preferuję technikę mieszaną.

Używam farb akrylowych, kredek i prawie zawsze stosuję technikę kolażu, czasem z wykorzystaniem naturalnych elementów (liście, nasiona) lub małych kawałków materiału.

Co myślisz o swojej przyszłości jako ilustrator??

Nic o tym nie wiem! Ale chciałbym móc ilustrować opowieść dla dzieci, jeśli nadarzy się okazja.

Chciałabym też kontynuować paski i bajki w magazynach, bo choć na początku nie czułam się stworzona na rysownika, to po wielu latach praktyki nauczyłam się, że nawet ten gatunek może dać satysfakcję.

To stymulujące, aby spróbować komentować artykuły z bajkami, które sprawiają, że jednocześnie myślisz i uśmiechasz się. Może nie zawsze mi się to udaje, ale to wielkie wyzwanie. Z kolei moja seria pasków jest jak osobisty pamiętnik w narysowanej formie, to ujście, w którym opowiadam swój świat i nie mogłem z niego zrezygnować, więc będę go dalej rysować.

Planuję wydać nową kolekcję.

W swojej pracy miałeś okazję nawiązać wyjątkowe kolaboracje?

Jest taka współpraca jak ta z Posłaniec Chłopców i ten z agendą Zapomnienie które trwają już od wielu lat i że bardzo się cieszę, że mogę kontynuować, a inni z czasopismami dla dzieci lub gazetami, które mają krótsze nawiasy, ale w każdym razie wszystkie nauczyły mnie czegoś nowego i innego.

Dlaczego ilustracja dla dzieci?

Bo opowiadanie małych historyjek lub interpretowanie czegoś napisanego przez innych za pomocą „pacynki” to dla mnie najbardziej odpowiedni sposób wypowiedzi. Nie mówi się wtedy, że te ilustracje muszą być koniecznie używane tylko przez dzieci i młodzież.

Kiedy rysuję, nie myślę o stworzeniu czegoś, co jest tylko atrakcyjne dla dziecka, instynktownie staram się stworzyć coś, co mnie satysfakcjonuje i daje mi sugestie za każdym razem, gdy na to patrzę.

Jakie są twoje punkty odniesienia w świecie ilustracji?? Kim jesteś inspirowany??

Prawie za każdym razem, gdy spotykam rysunek, obserwuję pracę ilustrator że może nie wiedziałam, że widzę rzeczy, które mnie inspirują, dostaję wrażenia i sugestie

..

poznawanie pracy innych to ciągłe odkrywanie i nie jest mi łatwo wskazać punkty z precyzją.

To, o czym często mam na myśli podczas rysowania, to nie tyle ilustracje, ile wspomnień i sugestii pochodzi z dzieciństwa.

Animowane lalki, rosyjskie i czechosłowackie bajki, które były w telewizji, kiedy byłem mały i które sprawiły, że chciałem lepiej poznać wielkich mistrzów animacji (przede wszystkim Jurija Norsteina).

Może dlatego tak bardzo lubię wykorzystywać technikę kolażu i wklejać w nie papierowe pacynki ilustracje.

Jak Twoim zdaniem dobra książka z obrazkami może pomóc dziecku lub rodzinie?

Wierzę, że książki (ale także inne formy sztuki), które były częścią naszego dzieciństwa pozostają z nami na zawsze, zwłaszcza jeśli zrobiły na nas duże wrażenie. Pomagają więc kształtować nasze upodobania, wpływać na sposób, w jaki żyjemy i pracujemy, zwłaszcza jeśli wybieramy pracę kreatywną.

Co nas bawiło lub pocieszało jako dzieci, może nadal to robić, gdy dorośniemy?. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że, co ciekawe, nawet pamięć obrazów, które przerażały nas w książkach, na które patrzyliśmy jako dzieci, może w subtelny sposób powrócić, gdy dorośniemy i wydadzą się interesujące w naszych oczach jako dorośli.

Fascynuje mnie styl niektórych animacji, który jako dziecko wydawał mi się nieco niepokojący, został ze mną i z pewnością wpłynął na sposób, w jaki rysuję.

Opisz swój styl.

Może ktoś inny mógłby

..

Nie wiem, czy mam jakieś rozpoznawalne cechy dla innych. Wydaje mi się, że nie mogę nic powiedzieć z całą pewnością, bo mam wrażenie, że sposób projektowania ciągle się zmienia pod wpływem wielu czynników.

Myślę, że to także piękno rysunku, fakt nieustannej zmiany zgodnie z doświadczeniami i odkryciami, których dokonuje się każdego dnia.

Gdyby sposób pracy zawsze pozostawał taki sam i nigdy nie odkryto ani nie dodano nic nowego, nie byłoby zabawy. Byłoby nudno.

Właściwy przepis na skuteczną ilustrację.

nie znam jej. Za każdym razem, gdy pracuję, muszę dużo walczyć

..

nie po to, aby osiągnąć dokładny wynik, który mam na myśli, ale aby pozwolić na ilustracji rozłożyć się spontanicznie, „idź sam” bez mojej ingerencji zbyt ciężkiej.

Jeśli podczas pracy spowoduję rozdarcie w arkuszu i spróbuję to naprawić maskując, pogorszę rysunek. Ale jeśli wyczuję, że ta łza przypomina (na przykład) coś na niebie i zrobię z niej chmurę, prawie na pewno uznam, że to jest właściwe miejsce na chmurę i że ilustracja prosił, żebym był taki i sprawił, że to zrozumiałam.

Kiedy popełniam błąd, narzucając sobie zbyt wiele, pragnąc ilustracja jak mówię, nie dając jej swobody zaskakiwania mnie budując siebie, prawie zawsze otrzymuję wynik, który „nie oddycha”.

dzielę ilustracje między tymi, którzy "oddychają" a tymi, którzy "nie oddychają". Te, które nie oddychają to takie, w których nie zostawiłem wystarczająco dużo miejsca na przypadek, a moja ręka zostawiła apodyktyczny i sztuczny odcisk, który wszystko usztywnia. Czasami próbuję to naprawić, ale prawie nigdy nie da się ich wskrzesić.

Nie wiem czy potrafię się wytłumaczyć. Może dobrze nie znać przepisu Ilustracja efektywny, być może porażka za pierwszym razem zmusza cię do wielokrotnego powtarzania, więc eksperymentując, uczysz się rzeczy o sobie i swoich rysunkach.

W ostatnich latach ci, którzy cię wspierali i wierzyli w twoją pracę?

Prawie wszystkie osoby, które zgłosiły się do mojej pracy. I ci koledzy miłośnicy komiksów i rysownicy, którzy włączyli mnie ze sobą wiele lat temu do kolektywu „La Striscia”, który później stał się blog "Balony" dedykowane komiksom włoskim i międzynarodowym.

miałam okazję współpracować do projektowanie kolektywy obok duży autorski taki komiczny rozebrać się że wiele lat temu podziwiałem czytanie ich w pamiętnikach i czasopismach, i nigdy nie marzyłem o tym, żeby wiedzieć.

I widziałem nowe urodzone rozebrać się które bardzo lubię, pociągnięty przez utalentowanych kolegów.

Gdybym był wolny od wszelkich ograniczeń

..

Co chciałbyś zilustrować?

Nie mam preferencji, chciałbym zarówno klasyczną, jak i nową historię, o ile ci się to podoba. Szczególnie uwielbiam historie ze zwierzętami, bo lubię je rysować.

Najbardziej pomocna rada, jaką kiedykolwiek otrzymałeś.

Otrzymałem prawdopodobnie wiele i bardzo przydatnych, ale nie radzę sobie zbyt dobrze z radami i często popełniam błędy. Staram się cenić - bardziej niż radę - doświadczenie gromadzone przez rysowanie każdego dnia, szukając sposobu pracy, który mnie odzwierciedla i jest jak najbardziej autentyczny.

Każdy „niewłaściwy” rysunek czegoś uczy. Tutaj przypomniałem sobie coś, czego się nauczyłem: nigdy nie ma niczego, co jest całkowicie stracone, przynajmniej w sposobie, w jaki pracuję.

Kiedy Ilustracja mnie nie satysfakcjonuje nie wyrzucam, odkładam na bok i czekam na potrzebę, w ilustracje nowy, coś wyjątkowego

..

może to być lalka, przedmiot, kartka papieru o określonym kolorze lub fakturze.

Następnie otwieram folder ilustracje „Źle ” i przez większość czasu znajduję tam element, którego szukałem do włączenia do nowego projektu.

Więc wszystko jest ponownie używane, a nawet to, co nie wydawało mi się przydatne podczas tworzenia, nabiera nowego życia.

Jaką radę dałabyś tym, którzy chcą rozpocząć tę przygodę?

Nie jestem odpowiednią osobą, aby to dawać, ponieważ popełniam wiele błędów. Na pewno zaoszczędziłbym trochę, gdybym miał bardziej konwencjonalną i niesamouczą ścieżkę, więc przypuszczam, że sugerowanie studiów jest zawsze słuszną radą.

Ale myślę, że ważne jest też, aby po prostu dużo rysować, zdobywać doświadczenie, "słuchać" tego, co mówią i czego chcą nasze rysunki, i je zaspokajać. Przynajmniej czuję się bardziej usatysfakcjonowany, kiedy to robię.

Śledź Deco na jego stronie internetowej i na Facebooku

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here