Koronawirus: jak „przeżyć” w domu z dziećmi”,

A dodatkowe wakacje pełne obietnic i możliwości, w których można spokojnie bawić się w domu, spać więcej niż zwykle, wybrać się na kilka przejażdżek po parku z przyjaciółmi: wiele dzieci wyobrażało sobie swoje życie w pierwszych dniachAwaria koronawirusa. Skoro jednak dyrektywy zobowiązały nas do: pozostań w murach domu sprawy się skomplikowały, zarówno dla nich, jak i dla nas dorosłych. "W mojej pracy, która wciąż trwa na odległość, zaczęłam czuć się pewna zmęczenie i napięcie ze strony dzieci, których dotyczy ta sytuacja, nawet jeśli nie są w stanie dokładnie powiedzieć, co czują „wyjaśnia pedagog Monica Castagnetti, zwrócenie uwagi, że coraz częściej pojawiają się zwroty typu „dzisiaj to nie ten dzień” czy „dziś obudziłem się zdenerwowany”.

Z drugiej strony wraz z napięciem dzieci rośnie również napięcie dorosłych. My, dorośli, również jesteśmy poddawani niezwykłym warunkom życia, pozbawieni wolności na co dzień i walczymy o zachowanie cierpliwości. Wynik: eksplozja kryzysy, konflikty, nieporozumienia, co może sprawić, że ten czas będzie jeszcze bardziej męczący. Podczas jednej z naszych bezpośrednich sieci społecznościowych poprosiliśmy więc Castagnettiego, który pracuje dla Fundacji Giovanniego i Irene Cova w Mediolanie oraz w Dine Pedagogy Centre i współpracuje z Centrum Zdrowia Dziecka w Trieście, o wspólną refleksję na temat jak przetrwać kwarantannę w domu z dziećmi. Oto jego sugestie i odpowiedzi na twoje pytania.

Pierwsza zasada przetrwania: większa elastyczność

"Sposób, w jaki dzieci zareagowały i reagują na zamknięcie w domu, jest bardzo indywidualny" wyjaśnia Castagnetti. „Są dzieci z niektórymi trudności w związku, którzy czują się lepiej chronieni w domu i dlatego nie czują potrzeby powrotu do szkoły, nawet jeśli mogą cierpieć z powodu braku pewnych czynności poza domem, takich jak spacer z babcią. W takich przypadkach ważne jest, aby nadal wspierać aspekty relacyjne tych dzieci, na przykład poprzez upewnienie się, że wspierają relacje nawet na odległość: może przekąska z połączonymi przyjaciółmi, jeśli to możliwe, lub telefon lub rozmowa wideo od dziadków, którzy potrafią opowiedzieć bajkę lub pamiętają, kiedy byli mali i było mniej dostępnych rzeczy ".

Przeczytaj też: Zespół Aspergera u dzieci: 9 rzeczy, które warto wiedzieć

Inaczej wygląda sprawa dzieci, które na co dzień cieszą się aspektami relacyjnymi, relacją i bliskością z innymi, a które w tym okresie nie są w stanie zaspokoić tych potrzeb. „Prawdopodobnie będą bardziej nerwowe i zirytowane dzieci, którzy spróbują na różne sposoby zareagować na to uczucie irytacji, być może robiąc trochę bardziej „drażniące się”, pokazując się bardziej opozycyjnie lub bardziej „dzikich”. Tutaj w takich przypadkach pragnienia ze strony mamy i taty święta cierpliwość, nawet jeśli to prawda, że ​​nawet dla nas dorosłych zaczyna to być trochę rzadkie ".

„Głęboko wierzę – kontynuuje Castagnetti – że w takim szczególnym momencie też jest niezbędna jest większa elastyczność, więcej tolerancji w porównaniu z typowymi zasadami panującymi w domu. Dzieci, zwłaszcza małe, nie potrafią wyładować swoich emocji słowami, ale robią to poprzez ruch. Niestety prawdą jest, że dom nie jest idealnym miejscem do ruchu, którego potrzebuje dziecko, więc trzeba przymknąć oko i pozwolić na rzeczy, które być może zwykle są zabronione, takie jak skakanie po kanapie lub łóżku lub rzucanie poduszki na sofę na podłodze. ".

Przeczytaj także: Poruszanie się w domu: porady Istituto Superiore di Sanità dla wszystkich grup wiekowych

Druga zasada: poznaj naturę dzieci

Wiele nieporozumień, które pojawiają się między rodzicami a małymi dziećmi, wynika z faktu, że istnieją pewne trudności we wzajemnym zrozumieniu, tak jakby dzieci i dorośli należeli do dwóch różnych kultur. "Efektywnie dziecko do 6 lat jest stworzeniem po swojemu z wielu punktów widzenia nie dlatego, że jest wadliwy, ale bo rośnie „wyjaśnia Castagnetti. Wskazując, że tak wiele umiejętności, które my dorośli faktycznie nabyliśmy w umyśle dziecka, nie jest jeszcze gotowych. "Często zbliżamy się naszym 'dojrzałym' umysłem, który ma wszystkie swoje konstrukcje, do umysłu, który jeszcze nie został zbudowany i tam może pojawić się trudność w uzyskaniu zrozumienia". Dlatego przydatne są pewne wyjaśnienia dotyczące "jak pracują dzieci".

Czas dzieci różni się od naszego

"Bardzo ważną rzeczą, o której należy wiedzieć, jest to, że czas dorosłego i dziecka nie są takie same, ale 'podróżują ' według różnych przepływów. Jeśli dla dorosłego, nawet w takim czasie jak ten bardziej rozszerzonym niż zwykle, zegar nadal wyznacza dzień, dla dziecka tak nie jest ".

„Dzieci – wyjaśnia wychowawca – mieszkają w czas, który składa się z wielu fragmentów, tak wiele chwil, że jeden po drugim składają się na dzień i które mają znaczenie niezależnie od wszystkich innych ". W takich ramach na pewno nie może to być zegar wyznaczający dzień, ale szereg podstawowych potrzeb, takich jak jestem głodny, chce mi się pić, jestem śpiący, muszę się bawić... „To w zasadzie oznacza, że ​​dzień dziecka powinien być oznaczone serią praktycznych działań zorganizowane, aby stanowić jedność rutyna potrafiąca uspokoić dziecko swoją powtarzalnością. Na przykład pomaga ustawić przekąski i posiłki mniej więcej w tym samym czasie i wyjaśnić dziecku upływ czasu poprzez serię czynności: teraz zjedzmy przekąskę, a potem zagrajmy w tę grę i tak dalej ".

Ta postawa, która musi również obejmować jedną modyfikacja języka aby było to bardziej zrozumiałe dla najmłodszych, jeszcze bardziej przydatne jest, gdy mama i tata, nawet w domu, muszą pracować i dlatego poświęcają kilka chwil w ciągu dnia na coś innego niż ich dzieci. „Mówienie dziecku: teraz pracuję tylko godzinę, a potem wracam do Ciebie nie ma dla niego sensu, bo to niezrozumiała wiadomość. Zamiast tego musimy być bardzo jednoznaczni, mówiąc na przykład: teraz mama musi pracować, w międzyczasie możesz to zrobić i jak tylko skończę to od razu jestem z tobą”. Innymi słowy, dać wyobrażenie o upływającym czasie na działania a nie przez czasowe wskazania.

Przeczytaj też: Inteligentna praca dla matek: rozwiązanie problemów czy źródło dalszego stresu?

Emocja to ruch

Kolejną rzeczą, którą należy wiedzieć, jest to, że dla dzieci emocje to zdolności motoryczne. Kiedy czują się wzburzeni, wstrząśnięci, ale też szczęśliwi, wyrażają te emocje i doznania poprzez ruch. "Szczęśliwa mała dziewczynka nie tylko to powie, ale może będzie towarzyszyć temu wydarzeniu serią skoków" - przykładem Castagnetti. „Dlatego w chwili takiej jak ta, w której jest tyle zmartwień i zmęczenia (a niestety wiele rodzin również przeżywa ważne zgony) bardzo ważne jest, aby dzieci mogły "pobierz" w darmowej i dzikiej grze ".

Wraca zaproszenie do rezygnacji z niektórych zasad, „bo im więcej dzieci mają możliwość manipulowania otaczającą ich rzeczywistością, np. poprzez przemeblowanie pokoju, przesunięcie wszystkich poduszek w kącie, zrobienie domu z rzeczy, których zwykle nie mają użytkowania, tym łatwiej jest im zrestrukturyzować swój emocjonalny świat dzięki tej grze ".

Nic dziwnego, mówi wychowawca, że ​​w ostatnich tygodniach niektóre rodziny mogły zaobserwować potrzebę swoich dzieci więcej gier ochrony lub obrony (buduj domy lub schronienia, walcz z wrogami), które rodzą się w świecie dziecka, ponieważ czuje się trochę zaniepokojony i szuka strategii zabawy, aby przetworzyć to uczucie.

Przeczytaj też: Gra symboliczna lub fikcyjna

„Nie” dziecka nie jest aktem władzy

Około 30-36 miesięcy dzieci na ogół wkraczają w tzw. fazę braku, którą rodzice postrzegają jako ciągłe „wyzwanie” i która z pewnością w okresie odosobnienia w domu może być jeszcze trudniejsza do opanowania. Ale według Castagnettiego, aby zrobić to skutecznie, trzeba wiedzieć, co dokładnie oznaczają te nosy.

„Rodzice często postrzegają to jako akt władzy ze strony dziecka, jako próba ich zastąpienia, ale wcale tak nie jest. Akt władzy jest w głowie rodziców, ale nie może być w głowie dziecka, które nie myśli w ten sposób, ale jak powiedzieliśmy, racje chwil. Mało tego: musimy zastanowić się, co jest głębokim znaczeniem wzrostu, który jest niczym innym jak znajdź siebie, a ty nie tylko mówisz tak, ale też bardzo często mówisz nie. I choć może nam się to wydawać dziwne, jest to prawdą, nawet jeśli dzieci nadal przypisują dorosłym (rodzicom, dziadkom, nauczycielom) moc zrozumienia i wyjaśnienia, jak toczy się świat ”.

To powiedziawszy, Castagnetti oferuje również dwa możliwe sposoby wyjścia ze ściany przy ścianie, które można stworzyć, jeśli „nie” dziecka jest sprzeczne z „nie” osoby dorosłej, w eskalacji napięcia. „Są dwie ścieżki, które zawsze trafiają do serc dzieci” – wyjaśnia. „Jeden tam jest opowiadanie historii: Opowiem Ci historię i podczas opowiadania zabiorę Cię byś zrobił to, co chciałbym abyś zrobił. Druga to gra, więc jeśli powiesz „nie, nie myję rąk” zapraszam do śpiewania piosenki lub organizowania zabawy w ryby w zlewie. Lub jeśli nie chcesz przychodzić do kuchni w porze lunchu, odbiorę cię i zaśpiewam piosenkę wymyśloną w autobusie dla mamy lub taty albo udam, że ścigam cię potwór ".

Takie postawy na ogół sprawiają, że dzieci są bardzo dostępne, ponieważ zabawa jest przyjemnością i na fali przyjemności dają się ponieść, by robić różne rzeczy. Oczywiście musisz być kreatywny, ponieważ może to, co działa dzisiaj, nie działa już jutro, nie daj się wciągnąć we własną emocjonalność, weź pod uwagę, że te 'nie' nie są wyzwaniami, ale samostrukturyzacją i dlatego jeśli dziecko je wprowadza, to tylko robi jego obowiązek (a rodzice wykonują dobrą robotę, dając mu sposób na bycie sobą). „Jeśli dorosły wie, że taka postawa dziecka nie jest próbą oderwania go od jego roli, ale dynamicznym procesem wzrostu, to zdaje sobie sprawę, że może nawet zmierz się z tym z odrobiną zabawy, bez zanurzania się w tym zmęczeniu, które oczywiście pojawia się, gdy zaczynasz się kłócić w tych okolicznościach ”.

ORAZ jeśli dzieci naprawdę utkną? "Wtedy jest też inny sposób - mówi Castagnetti - i jest to ten z pokazać im, jakie są naturalne konsekwencje ich działań. Mogę Ci powiedzieć kochanie, że nie schodzą po schodach bez skarpetek, bo jest im zimno, ale równie dobrze możesz nie ufać i po prostu chcieć zejść po schodach bez skarpetek. Wtedy doświadczenie, które będziesz mieć z zimnymi stopami na końcu drabiny, będzie właśnie tą naturalną konsekwencją, której się spodziewałem ". Oczywiście biorąc pod uwagę, że naturalna konsekwencja, która może nam przeszkadzać (jak uczucie zimna w stopach) może nie dać tego dziecku.

Przeczytaj też: Znaczenie zabawy w nauce emocji

Bardzo różne siostry: jak się zachowywać?

Moja siedmioletnia córka nie chce odrabiać lekcji, chyba że ją szantażujesz, podczas gdy dziewięcioletnia siostra jest zawsze zorganizowana i robi wszystko. Jak mogą być tak różne i jak tą różnorodnością zarządzać?? (mama Stefania)

„Może być rzeczywiście zaskakujące widzieć tak różne córki, ponieważ rodzice są zawsze tacy sami, ale to przede wszystkim pokazuje, że ludzie są różni „zaczyna się Castagnetti. "Ponadto dzieci szukają i znajdują się również i przede wszystkim w odróżnienie się od innych wokół nich i dość często (nawet jeśli niekoniecznie tak się dzieje), że starsze dzieci mają bardziej adaptacyjny profil, podczas gdy młodsze dzieci szukają alternatywnej drogi do odnalezienia siebie ".

Zdaniem pedagoga w konkretnym przypadku tej rodziny należy również pamiętać, że między siódmą a dziewiątą nadal istnieją istotne różnice w zakresie funkcjonowania dzieci. „Na przykład o dziewiątej poczucie obowiązku jest z pewnością bardziej uporządkowany niż w wieku siedmiu lat, a w wieku dziewięciu lat dziecko może być bardziej zorganizowane i autonomiczne, podczas gdy siedmioletnie dziecko może nadal być bardzo zaangażowane w dziecinny świat, a także mieć trudności z pozostaniem w bezruchu ". Według Castagnetti, starsza dziewczyna powinna być zachęcana do autonomii, ale konieczne jest również przewodniczenie przestrzeniom, w których może czuć się nieco swobodniej, aby wyrazić siebie. I odwrotnie, należy stworzyć jak najlepsze warunki, aby najmłodsze dziecko zaakceptowało odrabianie lekcji ". Lubić?

„Po pierwsze, weź to pod uwagę nie wszystkim jest łatwo stać w miejscu - a odrabianie lekcji oznacza pozostawanie w bezruchu - więc musisz obserwować dziecko e zrozumieć, jaki jest moment dnia, w którym chętniej wita się w bezruchu (bo zawsze jest), proponując odrobienie pracy domowej w tym momencie. Po drugie, nadać rytm działaniom bo siedmioletniemu dziecku trudno jest zrobić to samo. Możesz wskazać dwie lub trzy czynności do wykonania (i jedną, od której chcesz zacząć), określając, że po ich zakończeniu nastąpi przerwa na spacer lub przekąskę, aby przerwać czynność. Nie zapominając o tym Uwaga siedmioletniego dziecka można wspierać nieprzerwanie przez 15-17 minut i nie więcej, więc nie można liczyć na godzinę ciągłej pracy. I odwrotnie, 9-latek, który znalazł motywację w pracy w szkole, może już pracować przez 30-40 minut prosto ".

Przeczytaj także: Praca domowa: Jak pomóc dziecku w skupieniu

Jak radzić sobie z wybuchami gniewu

Moja prawie sześcioletnia córka staje się prawie nie do opanowania i przeplata się z chwilami spokoju i chwilami wielkiej złości, w których krzyczy, trzaska i obwinia się za wszystko. Jak pomóc jej lepiej stawić czoła tej chwili?

Mówiliśmy to kilka razy: to jest szczególna chwila, pełna napięcia i zmartwień że węże w powietrzu, nawet jeśli starasz się nie pokazywać dzieciom zbyt wiele. Jednak wciąż uświadamiają sobie to przyjmując te emocje, a będąc „konkretnymi istotami” bardzo skoncentrowanymi na sobie, nie są w stanie nie myśleć, że to od nich nie zależy, co potęguje negatywne emocje.

"Jeśli dziecko wykazuje szczególny dyskomfort, na przykład z napadami złości, pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, jest oczywiście zauważenie i obserwowanie go, aby spróbować zrozumieć, jak działa jego nastawienie, co zrobiła matka, która zadała to pytanie, wychwytując naprzemienność między stany spokoju i złości ”mówi Castagnetti. "Drugi krok: zbliż się do małej dziewczynki w uścisku emocji, której nie może nawet nazwać (a w rzeczywistości działa i jej nie nazywa) do spróbuj nazwać to razem. W takich momentach bardzo ważne jest, aby być blisko dorosłego, który mówi: obserwowałem cię, widziałem, że jesteś spięty, że nie potrafisz dobrze grać, dobrze, jeśli zatrzymamy się na chwilę i porozmawiamy o tym razem?"

"Faktem jest - kontynuuje ekspert - że w wieku sześciu lat dzieci nie osiągnęły jeszcze dojrzałości mózgowej, która pomaga zarządzać emocjami a następnie refleksyjność na temat tego, co się dzieje, musi być sprowadzona z zewnątrz, przez dorosłego, który musi jasno powiedzieć, że pewne zachowanie (kopanie, niszczenie pokoju) wychodzi, ponieważ jest coś w środku, co trzeba nauczyć się wiedzieć i rozumieć ". Nazwij emocje właśnie po to: „Może to być też niejasne imię (zmartwienie, napięcie), wtedy dziecko nauczy się też innych nazw dla wielu możliwych emocji”.

20 ZDJĘĆ odkryj

20 książek dla dzieci o emocjach

idź do galerii

Pomaganie dzieciom od najmłodszych lat w mówieniu o sobie i swoich emocjach nie tylko pozwala nam rodzicom lepiej je zrozumieć, ale także daje im...

Na koniec kolejnym krokiem jest zastanowienie się z dzieckiem nad tym, co się z nim dzieje, kiedy to robi. „Czuje się lepiej? Może nie, a potem na tym 'może nie ' możemy zbuduj alternatywną propozycję, co na przykład może być Rada na podstawie historii o tym, co mama robiła jako dziecko, aby się uspokoić, kiedy była zdenerwowana. Nie oczekując od dziecka tego samego, ale proponując pomysł, na którym dziecko może zbudować własną metodę uspokojenia ". Alternatywnie może być oferowany przykład jak mama i tata jako dorośli radzą sobie ze zmartwieniami. "Oczywiście musi to być spójny przykład. Jeśli powiemy, że wszystko będzie dobrze, ale w każdej chwili jesteśmy przywiązani do wiadomości i komentujemy to jako tragedie, przekazujemy mieszany przekaz. Tak samo, jeśli uwolnimy napięcie krzycząc lub rzucając przedmiotami o ziemię: wtedy nie będziemy mogli prosić dzieci, aby tego nie robiły ". W tym sensie ważne jest, aby znać siebie i swoje reakcje emocjonalne i możesz uznać ten zawieszony czas zagrożenia jako czas na edukację emocjonalną dla dzieci i, dlaczego nie, dla nas dorosłych.

Regresja na kupę i siusiu

Mój dwuipółletni syn robił wszystko samodzielnie, teraz dzwoni. Jak powinniśmy się zachowywać? (matka Eliza)

"Regresja jest jednym z możliwych sposobów reakcji dziecka na powód, dla którego czuje się emocjonalnie jako trochę trudny i może być tak, że ta trudność jest zawsze spowodowana szczególnym stanem, którego doświadczamy z powodu zagrożenia koronawirusem i napięć pociąga za sobą „wyjaśnia Castagnetti.

"Dziecko, które wykazuje regresję - kontynuuje - on jest zmartwionym dzieckiem, więc rzeczy do zrobienia to nazwij te możliwe obawy (w bardzo prosty sposób w przypadku tak małego dziecka) próbując zrozumieć, jaki element najbardziej mu przeszkadza i pociesz go. Kiedy poczuje się mile widziany, pocieszony i uspokojony, porzuci regresję, by powrócić do poprzedniego etapu rozwoju. Co nadal zajmuje trochę czasu ”.

Przeczytaj też: Pielucha: jak ją zmienić i jak ją zdjąć według pedagogiki Montessori

Przesadne reakcje na drobne zmiany

Moje 2-letnie i 2-miesięczne dziecko od czasu do czasu wybucha płaczem i zaczyna krzyczeć z powodu błahych rzeczy, takich jak noszenie szalika, przemieszczony przedmiot, szczególny bodziec słuchowy lub wzrokowy. To lejący się, niepocieszony krzyk, który ustępuje tylko wtedy, gdy przywracany jest stan wyjściowy. To normalna reakcja jak na jego wiek?

„Tak ” zapewnia nauczyciela. "Nawet bardzo proste elementy, takie jak przemieszczony przedmiot, mogą mieć dla dziecka duże znaczenie i opowiadać o jego własnych trzeba mieć wszystko pod kontrolą, aby czuć się swobodnie. Ponieważ w tym przypadku reakcje te pojawiły się w tym okresie, wyobrażam sobie, że mają one związek z obecnym stanem: być może to nie przypadek, że matka jako pierwszy warunek, który może zdenerwować dziecko, wymienia założenie chusty na usta i dziś zakrywanie ust. twarz ma z pewnością szczególną wartość, którą dzieci pojmują ".

Ale jak zareagować w obliczu tych manifestacji?? „To jest właściwe przywrócić pierwotny stan lub pozycję. Poza tym zawsze poświęcę kilka słów, aby zapytać, co ci się nie podoba, co jest takie niepokojące. Zapewne dziecko udzieli banalnej odpowiedzi, w pewien sposób rozczarowującej dorosłego, ale to, co mówi, nie jest tak ważne, jak sam fakt wypowiedzenia tego, bo ten „kryzys” staje się taki okazja do wspólnej rozmowy, pozwolić dziecku stopniowo zrozumieć, że może mówić, że może wyrazić to, co ma w swoim sercu, nawet jeśli jest niewyraźne, bez potrzeby płaczu. Ogólnie rzecz biorąc, warto traktuj te gesty jako możliwość pedagogiczną, szansę edukacyjną.

Kaprysy nie istnieją

Jeśli moje dziecko wpada w złość, mogę go odebrać?

"Kaprysy nie istnieją „Monica Castagnetti stanowczo powtarza. „Po prostu tam jestem emocjonalna reakcja dziecka na nieporozumienie. Może bardzo dobrze go zrozumieliśmy, ale to on nie zrozumiał sytuacji lub naszej reakcji i tak reaguje. Kiedy dziecko czuje się niezrozumiane, czuje się też samotne, opuszczone samemu sobie, swojemu umysłowi i wtedy myślimy: nie potrzebowalibyśmy uścisku, by czuć się zrozumianym, gdybyśmy czuli się samotni i opuszczeni? Na pewno tak, a dla dziecka jest tak samo ".

„Dla dziecka, które przejawia takie reakcje emocjonalne ten uścisk nie oznacza, że ​​masz rację, ale bądź spokojny, Jestem tu z wami, jestem gotowa was pocieszyć, więc nie ma nic złego w przyjęciu w ramiona dziecka, które wskazuje stopami. Ważne jest to, że jest tam, w tym uścisku, ponieważ są dzieci, które w napadach złości i zamieszania z trudem dają się przytulić. W takim przypadku należy upewnić się, że kontakt komunikuje spokój i ciszę, a nie powstrzymywanie, ponieważ w przeciwnym razie ryzykujesz pogorszenie sytuacji ".

Jak przetrwać krzyczące dzieci

Mój syn ma 14 miesięcy, nadal nie mówi i woła o wszystko, czego nie dostaje. Jak zrobić? (Matka Giusy)

„Dzieci, które płaczą, robią to, ponieważ się tego nauczyły otrzymują uwagę rodziców „wyjaśnia Castagnetti. "Z drugiej strony jest to normalne: jesteśmy ewolucyjnie 'zaprogramowani', aby się odwrócić, jeśli usłyszymy głośny hałas i jeśli nawet krzyczące dziecko nie dostanie dokładnie tego, czego chce, z pewnością dostaje dużą część tego, co on chce pragnienia, czyli nasza uwaga ".

Co wtedy zrobić? "Na przykład, nie dawaj mu tego, o co prosi, dopóki nie poprosi, krzycząc przesadniea, ale tylko wtedy, gdy grzecznie prosi. Ale bądź ostrożny: w tym przypadku dajesz mu to, czego chce, bez wracania do pytania, bez besztania go i wskazywania, że ​​wcześniej krzyczał, a potem matka nic mu nie dała i tak dalej. Zbesztana matka sprawia, że ​​dziecko odczuwa wszystkie swoje niedociągnięcia, a to może wywołać frustrację, generując nowe krzyki ". A jeśli krzyczy, żeby zwrócić na siebie uwagę, nie prosząc o coś szczególnego, radzę mu rzucić wygląd zdecydowanej dezaprobaty - "nie mówiąc nic więcej, bo słowa, które dorośli mogą w to włożyć, nie robią nic poza podniesieniem głośności krzyku" - lub, jeśli jesteś w innym pokoju, po prostu zapytaj "w porządku?".

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here