Covid: dlaczego epidemie w szkole są mało prawdopodobne ”,

Ponieważ szkoły ponownie otworzyły swoje drzwi, krzywa zarażenia zaczął znacząco wzrastać, do tego stopnia, że ​​rządy muszą wymusić nowe zamknięcia i ograniczenia, aby zapobiec upadkowi systemu opieki zdrowotnej.

Ale to naprawdę wszystko „wina” powrót do klasy jeśli koronawirus znów będzie przerażający? Według badań odpowiedź brzmi nie. Rzeczywiście, epidemie w szkole byłyby znacznie rzadsze, niż mogłoby się wydawać.

W tym artykule

  • uczę się
  • Dlaczego nie zarażamy się w szkole??

uczę się

Badania opublikowane w Nature analizowały sytuację w kilku krajach przed i po ponownym otwarciu szkół i z tego, co się wyłoniło, szkoła nie wydaje się być czynnikiem decydującym w rozwoju wybuchów epidemii, przynajmniej nie bezpośrednio.

W rzeczywistości, pomimo szczególnie sprzyjających warunków oferowanych przez otoczenie (zajęcia zamknięte, tłok, mieszanie przedmiotów z różnych obszarów życia), w krajach objętych artykułem szkoła okazała się być znacznie mniej wydajny pojazd do zarażania w porównaniu do innych miejsc o podobnych cechach, ale uczęszczanych przez dorosłych (biura, fabryki itp...).

W regionie Wiktorii, w Australia, na przykład podczas drugiej fali CoViD-19 uderzył 1.635 przedmiotów należących do świata szkolnego (uczniowie, nauczyciele lub personel pomocniczy). Spośród nich jednak w 91% przypadków łańcuch infekcji nigdy nie przekroczył 10 osób, a około dwie trzecie pozytywnych nie przeniosło nawet wirusa na inne osoby, z którymi miały kontakt.

Nawet w Wielkiej Brytanii wydaje się, że powrót dzieci do klas nie przyspieszył pośpiechu SARS-CoV-2, biorąc pod uwagę, że prawie wszystkie 30 epidemii, które rozwinęły się w szkołach, rozpoczęło się od członkowie kadry nauczycielskiej.

I w Włochy? Tutaj dzwonek zadzwonił ponownie, gdy liczba pozytywnych wyników koronawirusa już rosła, ale mimo to, podobnie jak w przypadku Australii, dotyczyły praktycznie wszystkich przypadków stwierdzonych w różnych instytucjach rozruchu jeden uczeń które, szybko izolowane, nie zaraziły jego towarzyszy. Na poparcie tego również statystyki, które pokazują, że tylko 3,5% epidemii w kraju można przypisać środowisku szkolnemu, nawet jeśli szacunki te nie uwzględniają wszystkich tych zajęć pozalekcyjnych, w których dzieci mogą się spotykać i być może zarazić.

Przeczytaj także: Covid-19, dzieci przenoszą wirusa?

Dlaczego nie zarażamy się w szkole??

Z pewnością wielu środki ostrożności Przyjęte w celu zachowania dystansu fizycznego i ochrony dzieci (np. obowiązek noszenia maski) odegrały i nadal odgrywają ważną rolę. Paradoksalnie jednak te środki jeszcze bardziej utrudniają przeanalizować zdolność przenoszenia wirusa z naukowego punktu widzenia maluchów, właśnie dlatego, że jest zmieniany przez wszystkie środki ostrożności, które weszły teraz w nasze codzienne nawyki.

Być może przyczyna leży w mniej objawów u dzieci lub w płucach o różnej wielkości, które będąc mniejszymi niż u dorosłych, potencjalnie rozprzestrzeniają mniej aerozoli, w których przemieszcza się wirus. ale nic z tego nie zostało jeszcze naukowo udowodnione.

Oczywiste jest jednak to, że przynajmniej ze statystycznego punktu widzenia, ten jeszcze młodzi ludzie wydają się być najmniej narażeni na ryzyko zarażenia. Niemieckie badanie wykazało, że transmisja Covid-19 jest znacznie rzadsza wśród dzieci w wieku 6-10 lat niż starszych dzieci i dorosłych w wieku szkolnym, podczas gdy dane uzyskane w niektórych badaniach z USA pokazują, że wskaźnik zarażenia jest dwukrotnie wyższy wśród dzieci w wieku 12-17 lat w wieku 5-11 lat.

Przeczytaj także: Covid: dlaczego wydaje się ratować dzieci

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here