Zapłodnienie in vitro i drapanie macicy: wszystko, co musisz wiedzieć o drapaniu endometrium ”,

Zadrapanie na endometrium, tkance wyścielającej wnętrze macicy: jest to tak zwane zadrapanie endometrium, nowa metoda, która zyskuje popularność w niektórych ośrodkach zapłodnienia in vitro, zwłaszcza prywatnych, gdzie zazwyczaj kosztuje od 100 do 200 euro.

Chodzi o to, że to zadrapanie, praktykowane podczas cyklu miesiączkowego przed leczeniem medycznie wspomaganej prokreacji (MAP), może sprzyjać implantacji zarodka w macicy, zwiększenie szans na zajście w ciążę. Ale tak naprawdę jest? A jak działa ta technika? Widzimy.

Jak robi się "skryba"


"Technika jest dość prosta" wyjaśnia Elena Zannoni, szefowa służby chirurgii ginekologicznej Instytutu Klinicznego Humanitas w Rozzano (MI). Tutaj drapanie jest praktykowane w szczególnych warunkach klinicznych - młode kobiety z wcześniejszymi niepowodzeniami implantacji zarodków zapłodnionych in vitro - i tylko w kontekście szerszych procedur oceny stanu zdrowia endometrium. Lub na specjalne życzenie pacjentów, którzy śledzą MAP z dawstwem komórek jajowych za granicą, ponieważ kliniki, z którymi mają kontakt, często o to proszą.

„W praktyce – wyjaśnia ginekolog – chodzi o wprowadzenie do macicy drogą pochwową mały cewnik zwany pipelle, grubości kilku milimetrów, dzięki której na ścianie macicy powstają rysy. Ten sam cel można osiągnąć za pomocą innych instrumentów, takich jak kireta lub sonda histeroskopowa ". To wszystko trwa kilka minut i jest praktykowane bez znieczulenia.

Należy jednak pamiętać, że zabieg może spowodować dyskomfort lub ból i że chociaż rzadkie, nie można całkowicie wykluczyć ryzyka infekcji lub perforacji macicy.

"Nadal istnieje pewna zmienność między środkami w odniesieniu do tego, kiedy należy drapać, ale ogólnie uważa się, że przydatne okno znajduje się w druga połowa cyklu miesiączkowego poprzedzająca tę, w której zostanie wykonana stymulacja jajników i implantacja jakichkolwiek embrionów ”wyjaśnia Zannoni.

Po co to jest?


Endometrium to warstwa ściany macicy, w której zarodek wszczepia się w pierwszej fazie ciąży. Ideą drapania endometrium jest to, że stworzenie małego urazu w tej tkance może sprzyjać atakowi zarodka, ale dlaczego tak się dzieje, wcale nie jest jasne, i to jest właśnie jeden z powodów, dla których niektórzy lekarze nie patrzą na tę technikę ze szczególnym entuzjazmem. "Nie stoi za tym żadne prawdziwe naukowe uzasadnienie" - komentuje Edgardo Somigliana, kierownik Oddziału PMA Polikliniki Mediolańskiej (gdzie technika nie jest wykonywana).

Generalnie jednak główne hipotezy kwestionowane w celu wyjaśnienia możliwego funkcjonowania techniki są dwie: „Z jednej strony uważa się, że skryba generuje miejscowa odpowiedź zapalna co z jakiegoś powodu zwiększyłoby dostępność endometrium, aby pomieścić zarodek ”wyjaśnia Zannoni. "Z drugiej strony zakłada się, że po stymulacji jajników podczas procedur zapłodnienia pozaustrojowego dochodzi do zachwiania równowagi w dojrzewaniu endometrium i uważa się, że drapanie może pomóc w przywróceniu jej 'równowagi'.

To naprawdę działa?


Wydaje się, że nauka nie ma absolutnie pewnych i ostatecznych odpowiedzi na temat skuteczności, przynajmniej na razie. Niektóre badania naukowe odnotowują znaczące sukcesy, inne mniej, ale główny problem polega na tym, że generalnie chodzi o studia niezbyt wysokiej jakości. Jest to główne ograniczenie literatury naukowej znalezionej przez grupę badawczą Cochrane Collaboration, międzynarodowej inicjatywy zajmującej się krytycznym przeglądem dostępnych informacji na temat interwencji zdrowotnych, która zadała sobie trud przeanalizowania złożonych uzyskanych danych naukowych. do teraz.

Przymykając oko na ten limit, bilans wydaje się pozytywny: technika wiązałaby się ze wzrostem liczby ciąż i porodów u kobiet, które ją wykonywały. Jednak granica pozostaje do tego stopnia, że ​​przegląd Cochrane kończy się stwierdzeniem, że: potrzeba dalszej nauki, naukowo bardziej solidne, zanim zostaną wyciągnięte jakiekolwiek ostateczne wnioski. W każdym razie pozytywne wyniki wydają się dotyczyć w szczególności kobiety, które wykonały już co najmniej dwa transfery zarodków bez powodzenia. Jakby powiedzieć, że w żadnym wypadku nie można pomyśleć o dywanie i aplikacji pierwszego rzutu dla wszystkich kobiet, które przeprowadzają zapłodnienie in vitro.

Jeszcze mniej przekonujące są wyniki dotyczące zabiegu stosowanego nie w kontekście zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego, ale u kobiet z niewyjaśnioną niepłodnością, które poddają się inseminacji wewnątrzmacicznej lub starają się o naturalne poczęcie. W tym przypadku inny przegląd Cochrane mówi, że skuteczność tej techniki jest nadal niepewna i że z pewnością potrzeba więcej badań, większych i lepszej jakości, zanim będzie można powiedzieć cokolwiek ostatecznego.

"Nawet w najlepszych przypadkach, krótko mówiąc, nie ma wystarczająco solidnych dowodów naukowych, aby ta technika była rutynową procedurą ", podsumowuje Somigliana. "Rozumiem bardzo dobrze, że pary, które chcą dziecka i nie mogą go mieć, mają tendencję do kurczowego trzymania się jakiejkolwiek nadziei, ale nie możemy zapominać, że w dziedzinie medycyny niepłodności ciągle proponuje się nowe interwencje, testy, procedury, nie zawsze wspierane solidne podstawy naukowe. Ryzyko w takich przypadkach polega nie tylko na uzyskaniu iluzji, ale także na poddaniu się zabiegom, które nie są szczególnie przydatne lub całkowicie bezużyteczne, co nadal może wiązać się z pewnym ryzykiem ".

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here