IVF, 10 zeznań matek ”,

IVF: referencje

Miłość, małżeństwo lub współistnienie i chęć posiadania dziecka. Ale czasami coś jest nie tak i tak upragniona ciąża po prostu nie przychodzi.

Następnie dla niektórych pojawia się decyzja o skorzystaniu z technik wspomaganego rozrodu. Wśród stosowanych technik jest IVF. Zebraliśmy świadectwa osób, które zdecydowały się opowiedzieć nam o swoich doświadczeniach z IVF ("zapłodnienie in vitro z embriotransferem").

IVF: co to jest

IVF to technika reprodukcja wspomagana co obejmuje połączenie komórek jajowych i plemników w laboratorium, a następnie przeniesienie wszelkich zarodków wyprodukowanych w macicy kobiety.

Zapłodnienie komórek jajowych plemnikami może odbywać się w sposób tradycyjny, tzn. przez kontaktowanie ich ze sobą w specjalnych pojemnikach lub poprzez ICSI, docytoplazmatyczna iniekcja plemników: w tym przypadku pojedynczy plemnik jest wprowadzany za pomocą specjalnej pipety do cytoplazmy (galaretowatej substancji otaczającej jądro komórkowe) pojedynczej komórki jajowej, aby zoptymalizować możliwości zapłodnienia.

Szacuje się, że od 1978 roku (roku, w którym na świat przyszła Louise Brown, pierwsze dziecko urodzone z zapłodnienia in vitro) do tej pory technika ta dała życie ponad siedmiu milionom dzieci na całym świecie: za jej " wynalazek. "i dostrojenie angielskiego biologa Roberta Edwardsa zdobył Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny w 2010 roku...

Więcej informacji: Zapłodnienie in vitro – zapłodnienie in vitro

Oto historie matek o zapłodnieniu in vitro.

1. zapłodnienie in vitro i para. Siła, by zacząć od nowa. Razem.

Nie mogłam zajść w ciążę. Po długiej podróży z mężem wśród lekarzy i klinik odkryłam, że spodziewam się dziecka. Dziewczynka urodziła się przedwcześnie po trudnym cięciu cesarskim. Nie brakowało innych problemów z mężem zaraz po porodzie. Na szczęście jesteśmy teraz szczęśliwą parą i rodzicami dwóch pięknych dziewczyn.

2. Matka dwojga wcześniaków z zapłodnieniem in vitro

Po ślubie nie mogłam naturalnie zajść w ciążę. Więc zdecydowałem się skorzystać z zapłodnienia in vitro. Nie ukrywam strachu i poczucia różnorodności, którego doświadczyłem w tamtym okresie mojego życia. Miałam zaledwie 27 lat, ale też wielkie pragnienie zostania mamą. Pierwsze zapłodnienie in vitro poszło znakomicie: test od razu dał wynik pozytywny. Byłam w ciąży z bliźniakami. Jednak musiałam urodzić przez cesarskie cięcie w dwudziestym dziewiątym tygodniu i nie było to łatwe. Dziś moje bliźniaki mają jedenaście lat i są pełne zdrowia.

3. Długi proces wspomaganego zapłodnienia. Ale dzisiaj trzymam moją Giorgię w ramionach

Mój mąż i ja rozpoczęliśmy ścieżkę PMA. Pierwsza ICSI nie powiodła się, druga ICSI po kilku miesiącach (jesteśmy w 2013)... poszedł dobrze!!! Ale w piątym miesiącu po morfologii musiałam przerwać ciążę z powodu problemu z dzieckiem. Aihmè, nie powiem Ci szoku, również dlatego, że na skrobanie było już za późno i musiałam stawić czoła prawdziwemu porodowi. Ale nie poddaliśmy się i spróbowaliśmy ponownie. Trzecia ICSI nie powiodła się. Po 3 próbach wypożyczenia udaliśmy się do prywatnego ośrodka. Około 7000 euro między zapłodnieniem in vitro a różnymi wydatkami, ale poszło dobrze. Dziś trzymam w ramionach moją półtoraroczną Giorgię!

4. Moje trojaczki. Jestem teraz samotną, ale szczęśliwą matką

Od jakiegoś czasu szukałam dziecka i trafiłam do specjalistycznego ośrodka. W końcu nadeszła odpowiedź: były trzy kieszenie (ciąża trójowodniowa). Powiedziałem sobie na siłę: „Chciałem rower, no cóż, pedał!". To była cudowna ciąża, nigdy nudności, nic, aż do piątego miesiąca nadal myłam balkony, a potem eksplodowałam z przesadnie dużym brzuchem. Nadszedł dzień porodu: znieczulenie częściowe i nagłe cesarskie cięcie, nie widziałam ich, słyszałam tylko płacz... i idź! Jestem teraz szczęśliwą 43-latką, choć singielką, mamą trojaczków.

5. nie mogłam mieć dzieci. Ale po zapłodnieniu in vitro miałam troje wspaniałych dzieci

Nie mogłam zajść w ciążę. Dzięki zapłodnieniu in vitro jestem dziś mamą trójki pięknych dzieci i jestem najszczęśliwsza na świecie, nawet jeśli za każdym razem, gdy słyszę historie o niepłodności, czuję cały ten ból na skórze. Chciałbym jednak dać radę tym, którzy przechodzą przez to, przez co ja przeszłam. Polegaj na poważnych profesjonalistach, ponieważ jest wielu lekarzy, którzy wzbogacają się na bólu wielu par. Ale przede wszystkim... nie trać nadziei!

6. W ciąży podczas pierwszego zapłodnienia in vitro

Po serii spontanicznych aborcji, w 2014 roku miałam in vitro w Lugano. To był trudny i bolesny czas. Wreszcie w 2015 roku urodziła się moja córka. Postanowiłam napisać historię moją i mojego męża, ponieważ oboje chcemy przekazać rodzinom w naszej sytuacji, że „chcenie jest władzą”. Nigdy nie mów nigdy w życiu: zawsze można znaleźć rozwiązanie.

7. Nawożenie wspomagane. Historia kobiety, która to zrobiła

To historia dwojga ludzi, którzy spotykają się, zakochują i decydują się na dziecko. Ale po sześciu miesiącach seksu bez zabezpieczenia nic się nie dzieje. Zaczynają się pierwsze kontrole, pierwsze wizyty. Wynik: nie ma dla niego problemu. Ale dziecko nie przychodzi. Rozpoczynają się próby zapłodnienia wspomaganego. Ale to nie jest łatwe, to wcale nie jest łatwa droga. Z fizycznego i psychologicznego punktu widzenia. Kobieta opowiada swoją długą historię o staniu się matką o mammenellarete, z całą intensywnością kogoś, kto był w środku burzy, nawet osobistej i we dwoje. Ale to nigdy nie wróci.

8. IVF i w ciąży, nawet jeśli nikt w to nie wierzył

Lekarz powiedział mi, że skoro już tyle razy próbowaliśmy, dobrze byłoby spróbować z dawcą wraz ze spermą mojego męża. Nie byłam do końca przekonana, ale mój mąż był spokojny. Powiedział do mnie: „Nie ma dla mnie znaczenia, który się przyklei, zawsze będzie moim synem!!„Ale teraz, kiedy mój syn urodził się 22 dni, mogę powiedzieć, że to wszystko należy do mojego męża, a on jest chłopcem!

9. Od lat wierzyłam, że jestem bezpłodna. Przy pierwszym zapłodnieniu zaszłam w ciążę

Wciąż pamiętam głos lekarza, który podszedł do mojego łóżka i powiedział: „Przepraszam, ale jajniki są za małe, włókniste i zanikowe. Radzę wyjechać za granicę, ponieważ szanse na sukces są tu zerowe! Przykro mi! „Pogrążyłem się w smutku. później zwróciłam się do innego ginekologa i przy pierwszej próbie zapłodnienia in vitro odkryłam, że wyprodukowałam wiele pęcherzyków. Niedługo później zaszłam w ciążę. Nigdy się nie poddawaj, zawsze wierz w to do końca i staraj się gonić z ukochaną osobą, tym pięknym snem! Szczęście może być tuż za rogiem, a Ty jeszcze o tym nie wiesz!

10. Wreszcie mama po trzech latach leczenia bezpłodności

Po ślubie mimo różnych prób nie mogłam zajść w ciążę. W międzyczasie kilogramy dzięki hormonalnej dawce wzrosły, a odwaga i cierpliwość spadły. Minęły trzy lata. Trzy lata strzykawek do brzucha i co dwa tygodnie wizyt. W końcu dowiedziałam się, że czekam 9 tygodni. Nieskończona radość. To uświadomiło mi, że kiedy zamierzasz się poddać, zawsze jest za wcześnie. Teraz żyję dla moich dzieci.

MOŻESZ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ: 10 rzeczy, które musisz wiedzieć o wspomaganym zapłodnieniu i wszystko o zapłodnieniu in vitro

Przeczytaj też: ICSI: zeznania

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here