USA przeciw karmieniu piersią ”,

Powinno to być niemal rutynowe spotkanie, bez żadnych komplikacji i zwrotów akcji, ostatnie spotkanie Światowego Zgromadzenia Zdrowia, ramienia operacyjnego Światowej Organizacji Zdrowia, zaplanowane na maj w Genewie. Zamiast tego sesja, w której biorą udział przedstawiciele 193 krajów, przekształciła się w dyplomatyczne przeciąganie liny, w której Stany Zjednoczone walczą o zmianę lub zablokowanie rezolucji w sprawie promocja karmienia piersią.

Zostało to zapowiedziane w artykule opublikowanym w ostatnich dniach przez New York Times, podjętym przez prasę na całym świecie, mimo że News Deeply mówiło o tym już miesiąc temu.

Po przypomnieniu o fundamentalnym znaczeniu karmienia piersią dla zdrowia dzieci i matek oraz trosce o stawki karmienia piersią ogólnie uważana za zbyt niską (tylko 1 na troje dzieci poniżej szóstego miesiąca życia jest karmione wyłącznie piersią, a mniej niż jedno na pięć dzieci w wieku poniżej 12 miesięcy w krajach o wysokim dochodzie), pierwotna wersja rezolucji zdecydowanie wezwała kraje członkowskie do promowania karmienia piersią i ograniczenia rozprzestrzeniania z wprowadzające w błąd informacje biznesowe na mieszance dla niemowląt. Wszystko to poprzez nacisk w szczególności na inicjatywy takie jak Szpitale Przyjazne Dzieciom i Międzynarodowy Kodeks Marketingu Produktów Zastępczych Mleka Z Piersi.

Międzynarodowy kodeks obrotu substytutami mleka matki


Jest to Kodeks opracowany w 1981 roku przez Światową Organizację Zdrowia i UNICEF, w celu ochrony karmienia piersią, zobowiązujący rządy państw członkowskich do rozpowszechniania prawidłowych informacji na ten temat oraz producentów i dystrybutorów substytutów (sztucznego mleka, ale także butelek i smoczków dla niemowląt). ) wdrożyć odpowiednie techniki marketingowe.
Na przykład kod, zakazuje reklamy skierowanej do społeczeństwa mleka użytkowego, jego promocja przez krajowe służby zdrowia, rozdawanie matkom bezpłatnych próbek, stosowanie roszczenia zdrowotne nie udowodniono naukowo rygorystycznie.

Opozycja amerykańska


Zgodnie z tym, co zostało zrekonstruowane przez gazety, które wysunęły sprawę na pierwszy plan, początkowo delegacja Stanów Zjednoczonych pod przewodnictwem amerykańskiego Departamentu Służby Zdrowia próbowała zmodyfikować niektóre fragmenty tekstu rezolucji. Chodziło o wyeliminowanie fragmentu, który zapraszał rządy do: "Chroń, promuj i wspieraj karmienie piersią" i znacznie ograniczyć odniesienia do Międzynarodowego Kodeksu Marketingu Substytutów.

Jeśli ten pierwszy ruch się nie powiódł, Stany Zjednoczone poszły na silniejsze sposoby, grożąc odwet przeciwko krajom, które poparły rezolucję. Na celowniku znalazły się w szczególności biedne kraje: takie jak Ekwador, zagrożone odwetem handlowym i wycofaniem pomocy wojskowej. A niektórzy uczestnicy Zgromadzenia poinformowali, że podczas spotkań Stany Zjednoczone zagroziłyby również obcięciem swoich funduszy dla Światowej Organizacji Zdrowia. A to nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę, że w 2017 roku same Stany Zjednoczone pokryły 15% całkowitego budżetu organizacji.

Rosja interweniowałaby, by ratować sytuację, proponując zmodyfikowaną wersję tekstu, której Stany Zjednoczone już nie sprzeciwiały się. Ostateczna wersja jest bardzo podobna do oryginalnej, ale na przykład pominięto krok, w którym WHO jest proszone o zapewnienie wsparcia technicznego krajom członkowskim, które próbują ograniczyć niewłaściwą promocję żywności dla niemowląt.

Przeczytaj też: Mleko matki, uniwersalne lekarstwo: jest dobre dla dzieci, matek i środowiska

Poproszony przez New York Times, departament USA zaangażowany w aferę bronił wyboru, by poprosić o zmiany w oryginalnym tekście, postrzegane jako karanie kobiet, które z różnych powodów nie mogą karmić piersią. "Te kobiety - napisał rzecznik w e-mailu do gazety - muszą mieć możliwość wyboru i dostęp do bezpiecznych alternatyw dla zdrowia swoich dzieci i nie stygmatyzacji ". Jednak departament odmówił jakiegokolwiek zaangażowania w groźby odwetu wobec innych krajów.

I oczywiście nie brakowało reakcji ze strony amerykańskiego prezydenta Donald Trump, który na Twitterze poprosił o wycofanie artykułu z New York Times, nazywając go fałszywymi wiadomościami. "Stany Zjednoczone zdecydowanie popierają karmienie piersią, ale nie uważamy, że kobietom należy odmawiać dostępu do odżywek dla niemowląt" - napisał na Twitterze prezydent. "Wiele kobiet potrzebuje tej opcji z powodu niedożywienia lub ubóstwa".

Konflikt interesów?


Trudno jednak, aby za posunięciami delegacji amerykańskiej kryło się rzeczywiste zainteresowanie wolnością wyboru kobiet, nawet biorąc pod uwagę, że celem rezolucji z pewnością nie było jej zaprzeczenie czy ograniczenie, ale raczej ograniczenie nadmiernej ingerencji obrót substytutami mleka. Według „New York Timesa” (i lawiny innych komentatorów w ich ślady) motywacją byłaby raczej chęć obrony lobby dla niemowląt, z oczywistym konfliktem interesów.

Że, zwłaszcza w krajach rozwijających się, wprowadzanie do obrotu substytutów mleka matki jest nadal szczególnie agresywny, o czym z biegiem czasu świadczą różne śledztwa. Jedna z ostatnich została opublikowana na początku roku przez organizację non-profit Save The Children, dokumentującą ewidentne naruszenia Kodeksu w zakresie obrotu substytutami mleka matki w różnych krajach.

Dochodzenie przeprowadzone na Filipinach również przez Save The Children we współpracy z brytyjską gazetą Guardian ujawniło fakt, że różne firmy produkcyjne oferowały lekarzom, położnym i innym pracownikom służby zdrowia różne prezenty (wyjazdy na konferencje w piękne miejsca, posiłki, bilety na pokazy, a nawet żetony na gry losowe) aby zdobyć ich lojalność. Nie wspominając o reklama skierowana do publiczności, z przekazami zdecydowanie wprowadzającymi w błąd: na przykład jedna marka ukierunkowana na skuteczność odżywek dla niemowląt w zwiększaniu inteligencji dzieci.

Jak pisał w dokumencie Save The Children Francesco Branca, Dyrektor Departamentu Żywienia WHO dla Zdrowia i Rozwoju:

„Pomimo 37 lat powtarzających się wezwań do wdrożenia Kodeksu, tylko 39 krajów w pełni włączyło go do swojego ustawodawstwa. Branża żywności dla niemowląt nadal wprowadza na rynek swoje produkty z otwartym naruszeniem Kodeksu i aktywnie sprzeciwia się wszelkim próbom ograniczenia. Kodeks był ważny 37 lat temu, kiedy został zatwierdzony, ale biorąc pod uwagę nową wiedzę na temat znaczenia karmienia piersią, dziś jest jeszcze ważniejszy ".

A za wojną USA z karmieniem piersią może kryć się jeszcze inne lobby, producenci mleka. Aby zwiększyć podejrzenie jest Alison Stuebe, ginekolog, profesor medycyny matczyno-płodowej na Chapel Hill University w Północnej Karolinie i wiceprezes Akademii Medycyny Laktacyjnej. W poście na blogu Akademii Stuebe zwraca uwagę, że Stany Zjednoczone mają z tym duży problem nadprodukcja mleka, które trzeba jakoś zachować, aby nie zostać wyrzucone. Na przykład w postaci sera, ale także mleka modyfikowanego, w szczególności tzw. wzrostu, dla grupy wiekowej 1-3 lata.

Czytaj też: Mleko dla niemowląt po 12. miesiącu

Stawki


W tym przeciąganiu liny stawka jest bardzo wysoka. Z jednej strony jest obrona interesów handlowych, z drugiej zaś zdrowia matek i dzieci, przede wszystkim – powtarzamy – w kraje o niskim i średnim dochodzie.

Według symulacji opublikowanej w 2016 roku przez Lancet, jedno z najbardziej prestiżowych czasopism medycznych, samo karmienie piersią byłoby w stanie zapobiec ponad 820.000 zgonów dzieci rocznie na całym świecie (i ponad 20 000 zgonów matek). Nie tylko dla bezpośrednie korzyści z mleka mamy, co na przykład ma udokumentowane działanie ochronne przed chorobami zakaźnymi i śmiercią łóżeczkową, ale także na i zagrożenia związane ze stosowaniem mleka skomponowanego w kontekście szczególnych warunków higieniczno-społecznych.

Jeśli na przykład nie ma czystej wody pitnej do uzupełnienia formuły, jej stosowanie staje się niebezpieczne. A jeśli rodzina jest bardzo biedna, to ryzyko, o czym mówi śledztwo Guardian / Save The Children, to niedożywienie, bo żeby mleko starczyło na dłużej, rodzice bardzo je rozcieńczają lub dają dziecku mniej, niż by pomogło.

Przeczytaj też: Sztuczne mleko, jak je wybrać i jak je przygotować

Jasne jest więc, że nie chodzi o ograniczanie czyjejkolwiek wolności wyboru: każda kobieta musi mieć swobodę wyboru diety dla swojego dziecka, bez sprzeciwu lub stygmatyzacji za to. Ale musi mieć swobodę robienia tego bez wprowadzających w błąd warunków iw warunkach absolutnego bezpieczeństwa, dla swojego maleństwa i dla niej. Z tym słusznie muszą się zajmować organy odpowiedzialne za obronę zdrowia publicznego!

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here