Nieoczekiwane ciąże: ciąża po operacji ”,

„Już zrezygnowaliśmy z marzenia o urodzeniu dziecka” – Cristina, 26 lat

"Dwa lata temu zdiagnozowano u mnie guzy mózgu - jeden łagodny i jeden złośliwy. Dwukrotnie przechodziłam operację, a od tego czasu mam wizytę kontrolną co pół roku. Zaraz po operacji neurochirurg, który wykonał operację, powiedział mi wprost, że byłoby lepiej, gdybym nie miała dzieci, zarówno dlatego, że ryzyko nawrotu jest zawsze utajone, jak i dlatego, że nie można było ocenić, jak guz będzie reagować na zmiany hormonalne ciąży.

To był szalony szok. Mój mąż Paolo jest o dziesięć lat starszy ode mnie, byliśmy już razem od czterech lat i chcieliśmy mieć dzieci! Para może zdecydować, że nie będzie mieć dzieci, ale jeśli ktoś inny Cię do tego zmusi, to naprawdę trudno się z tym pogodzić. To było tak, jakby ktoś chciał wtrącać się w nasze życie.

Ale powoli przyzwyczailiśmy się do naszego losu i zaczęliśmy organizować swoje życie jak życie bezdzietnej pary. Niedługo po wyjściu ze szpitala dostaliśmy psa, który stał się trochę podobny do naszego dziecka. W zeszłym roku znaleźliśmy bezpańskiego kota i też go mamy. Więc nasza 'rodzina ' była kompletna. Motocykle stały się naszym hobby i często podróżowaliśmy. Po długim pobycie w szpitalu musiałem wrócić do pracy - pracuję na stacji benzynowej, zarówno w biurze jak iw kasie - i tam też chciałem dać z siebie wszystko, gdy tylko siły mi na to pozwoliły. Odzyskałem też kontakt z ojcem, którego nie widziałem od jakiegoś czasu.

Potem w sierpniu ubiegłego roku poczułam się dziwnie i powiedziałam mężowi, że chcę zrobić test ciążowy. Nie podjęliśmy żadnych szczególnych środków ostrożności, także dlatego, że nie tolerowałem pigułki. Ale nigdy nie byłam w ciąży i myślałam, że to się już nigdy nie powtórzy, być może także z powodu leczenia guza.

Test ciążowy był pozytywny. Wcześniej bardzo chciałam mieć dziecko, w tym momencie czułam ogromny niepokój. Wszystkie moje plany, zawodowe i prywatne, wydawały się zrujnowane. I oczywiście bałam się: bałam się, że dziecko nie będzie zdrowe i że mogę przekazać predyspozycje do guza. Strach, że moje ciało nie wytrzyma ciąży i strach przed tym, co stanie się z dzieckiem, jeśli guz wróci. Natomiast mój mąż był zachwycony.

Nasza córeczka urodzi się na początku sierpnia. Bardzo się cieszę, nawet jeśli wciąż oscyluję między sprzecznymi uczuciami. Na szczęście ciąża przebiega zupełnie normalnie, jedyne, że nie mogę już iść do pracy, bo nie wytrzymam zbyt wielu godzin. Na szczęście guz nie zaczął ponownie rosnąć, chociaż na kolejne badanie muszę poczekać do porodu. Co by się stało, gdyby lekarz stwierdził anomalię?? Na pewno nie mógł mnie teraz operować. Dlatego zdecydowaliśmy, że zaraz po porodzie pójdę na kontrolę i tak jest lepiej, przynajmniej w tych miesiącach o tym nie myślę.

Staram się dać ponieść wydarzeniom. Wiem, że będę miała cesarskie cięcie, żeby uniknąć komplikacji. Przez resztę, gdy mam obawy, myślę o innych rzeczach. Kiedy czytam o ludziach, którzy napotkali o wiele więcej trudności niż ja, myślę: skoro oni mogą to zrobić, to Ty też możesz to zrobić! Zachęta, które otrzymuję, pomaga mi również budować siłę. Tak więc nieplanowana ciąża przerodziła się w piękną niespodziankę, z której mój mąż i ja niezmiernie się cieszymy!

Przeczytaj inne historie:

  • Historia Angeli

  • Historia Giovanny

  • Historia Katii

Potrzebujesz porady? Wejdź na forum poświęcone historiom matek

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here