Marionetka serca, czyli obiekt przejściowy”,

"A mikromamka zawsze nosić przy sobie ". Tak więc mediolański pedagog Monica Castagnetti, trener Centrum Zdrowia Dziecka w Trieście, określaobiekt przejściowy, po raz pierwszy opisał angielski pediatra i psychoanalityk Donald Winnicott.

Zasadniczo jest to obiekt fizyczny, który zapewnia komfort psychiczny i emocjonalny do dziecka, zwłaszcza gdy musi chwilowo porzucić swój pierwotny kontekst emocjonalny (matka, rodzina, dom), być może udać się do żłobka lub na kilka godzin do domu dziadków. Pocieszający efekt wynika z faktu, że stanowi rodzaj macierzyńskiego substytutu. „Może to być wszystko: doudou, lalka, kukiełka, ale też chusteczka, koc” wyjaśnia Castagnetti.

Przeczytaj także: Łączenie mamy i dziecka: 6 sposobów na promocję

Niektórzy uważają, że dziecko przyzwyczaja się do posiadania obiektu przejściowego, a ponieważ jest bardzo małe, może mieć kontakt z kukiełką lub czymś podobnym, co stanie się jego ulubionym. Nie wszyscy się jednak z tym zgadzają.

"W rzeczywistości nie mówi się, że dziecko to zaakceptuje " komentuje Castagnetti. "Po pierwsze, nie wszystkie dzieci naprawdę tego potrzebują: niektórzy już mają w sobie to pocieszenie, wiedzą, że ich matka wróci. Inni zastępują obiekt fizyczny nawyk lub rytuał. Na przykład są dzieci, które po przybyciu do żłobka zawsze robią to samo, zawsze podchodzą do tej samej zabawy, zawsze siedzą w tym samym miejscu: rytuał, który je pociesza perspektywą, że sprawy potoczą się zgodnie z pewnym zamówienie, pod koniec którego przyjedzie matka ".

I znowu: „Nawet jeśli chcą obiektu przejściowego, dzieci niekoniecznie wybierają to, co pomyśleli dla nich ich rodzice. Jeśli tego potrzebują, jeśli znajdą to dla siebie ". Może mama i tata kupili pyszne (i bardzo drogie) doudou, ale ich dziecko woli chusteczkę starej mamy. I to w porządku.

Przeczytaj też: Doudou, co to jest i jak z niego korzystać

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here