Zima i dzieci: dlaczego muszą przebywać na świeżym powietrzu, nawet jeśli jest zimno lub pogoda nie jest ładna ”,

„Nie ma znaczenia, czy jest lato, czy zima: dziecko, o ile nie jest chore, nigdy nie powinno spędzać popołudnia w domu”. Słowo Laura Reali, pediatra rodzinny w Rzymie i członek Pediatrów dla ewentualnej światowej grupy Pediatricians Cultural Association. Co zatem od razu wyjaśnia, jak powinniśmy zachowywać się z dziećmi na pierwszym przeziębieniu.

„Rodzice często myślą, że gdy temperatura spada, a słońce znika za nowymi, ideałem jest zaszycie się w domu, ale tak nie jest” – potwierdza Monica Castagnetti, psychopedagog i trener Centrum Zdrowia Dziecka w Trieście. Podanie, że nie jest to "ani z punktu widzenia zdrowia, ani z bardziej ogólnego punktu widzenia potrzeb dziecka i jego możliwości rozwoju psychofizycznego".

Niestety, ponieważ jest nagły wypadek związany z Covid, znacznie więcej czasu spędza się w domu. Ale eksperci twierdzą, że pomimo delikatnej sytuacji, jednak zaproszenie do przebywania na świeżym powietrzu z dziećmi jest ważne: można to osiągnąć dzięki większym wysiłkom organizacyjnym.

W tym artykule

  • Zdrowsze na świeżym powietrzu
  • Zabawa na świeżym powietrzu: niezbędna dla wzrostu
  • W kontakcie z naturą
  • Grasz w towarzystwie
  • Covid-19 i szkoła, bo jak najwięcej powinniśmy przebywać na świeżym powietrzu

Zdrowsze na świeżym powietrzu

„Obalmy mit, że przeziębienie sprawia, że ​​od razu chorujesz” – deklaruje Reali. „Oprócz tego, wraz z postępującą zmianą klimatu i wynikającymi z niej globalne ocieplenie, naprawdę zimne okresy maleją, pomysł, że zimno boli, to spuścizna przeszłości, kiedy domy nie były dobrze ogrzewane, a odzież nie była odpowiednia ".

Prawda: niektóre zarazki, na przykład wirus grypy, na mrozie mają się lepiej, ale wielu innym jest w gorszej sytuacji i dlatego trudniej im się rozmnażać. Ponadto otwarte środowisko znacznie zmniejsza możliwość przenoszenia chorób. "W ciepłym i zamkniętym środowisku przedszkoli, przedszkoli i szkół mnożą się wirusy i bakterie, a biorąc pod uwagę przeludnienie i bliskość, mają one wiele szans na przeniesienie się z jednego dziecka na drugie. Na dworze to wszystko jest znacznie trudniejsze – podkreśla pediatra, według którego wskazane byłoby, aby dzieci mogły znacznie więcej czasu spędzać na świeżym powietrzu w żłobku lub przedszkolu.

Przeczytaj też: Przedszkola w lesie: czym są, jak działają, gdzie je znaleźć

Mało tego: dzięki ekspozycji na światło słoneczne pomaga życie na świeżym powietrzu naprawić witaminę D, co według różnych badań jest bardzo ważne nie tylko w metabolizmie wapnia, ale także w zapobieganie zakażeniom. Oczywiście zimą, a zwłaszcza na północy, jest bardzo mało światła słonecznego - tak bardzo, że wielu pediatrów nadal poleca suplementy witaminy D - ale nawet odrobina witaminy D zebrana w ten sposób jest lepsza niż nic.

11 ZDJĘĆ odkryj

Grypa: 11 sposobów na złagodzenie objawów dziecka

idź do galerii

Przeziębienie, kaszel, ból gardła, ból ucha i gorączka. Albo wymioty i biegunka. Zimą dzieci często chorują na grypę i inne wirusy. W większości...

Wyjście na zabawę – ideał to park, ale podwórka też są w porządku – ma też inny pozytywny wpływ na zdrowie, tym razem pośredni. Pediatra wyjaśnia: „Dzieci, które są na zewnątrz po jednej stronie, nie więcej ruchu a z drugiej mijają mniej czasu przed telewizorem (gdzie z drugiej strony często umieszczają się, skubiąc niezdrowe jedzenie). Ogólnie to zmniejsza ryzyko nadwagi i otyłości".

Jeśli środowisko jest zanieczyszczone


Łatwo powiedzieć „wyjdź i zagraj”. Ale jak to ująć w przypadku dzieci z miasta, które w chłodniejszych miesiącach często żyją pod stałą? kaptur smogu i drobnego pyłu? Spędzanie czasu na świeżym powietrzu nie staje się jeszcze bardziej niebezpieczne?
"Właściwie nie, bo nawet gdy zanieczyszczenie środowiska jest poważne, jest to trudne dla jakość powietrza na zewnątrz jest gorzej niż w domu” – mówi pediatra Laura Reali, współautorka książki Zanieczyszczenie a zdrowie dzieci (redaktor Il Pensiero Scientifico) . "Wewnątrz faktycznie gromadzą się zarówno zewnętrzne zanieczyszczenia, które w każdym razie przechodzą również przez zamknięte okna, jak i wewnętrzne. Nie wspominając już o tym, że w pomieszczeniach cząsteczki zanieczyszczeń stają się nośnikami alergenów, wirusów i bakterii, które - przyczepione do tych cząstek - są w stanie łatwiej krążyć ".
Dlatego jest to ważne często zmieniaj powietrze. I dlatego nawet ci, którzy mieszkają w mieście, nie powinni rezygnować z wyjścia. Może wybierając parkować trochę dalej od ruchu lub przemysłu. A jeśli to możliwe, proponując dzieciom w weekendy wycieczki za miasto do pobliskich lasów. „Prawdopodobnie z dotrzeć komunikacją miejską, w celu zmniejszenia wpływu zanieczyszczenia i podniesienia świadomości problemu” sugeruje Reali.

Zabawa na świeżym powietrzu: niezbędna dla wzrostu

Już w środku zimy starczyłoby na udrożnienie wyjścia do parku. "Mówimy między innymi o krótkim czasie, około godziny, bo niedługo robi się ciemno ", zaznacza Castagnetti. Ale na tym nie kończą się korzyści płynące z zabawy na świeżym powietrzu.

„Przebywanie w otwartej przestrzeni – mówi edukator – czy jest naturalny stan życia dziecka, że w ten sposób uczy się lepiej brać świadomość swojego ciała i zajmowanej przez nie przestrzeni i samodzielnej interakcji z przestrzenią zewnętrzną. Wszystkie funkcje, których potrzebuje do rozwoju, ale także dla przyszła nauka matematyki i nauk ścisłych, dyscypliny, dla których pojęcie 'przestrzeni ' jest fundamentalne ".
To jest wciąż: ruszaj się na zewnątrz - skakanie przez skakankę, wspinanie się po drzewie, pogoń za przyjacielem – pozwala ciału swobodnie eksperymentować z szeroką gamą ruchów, co pozwoli dziecku nie przyjść nieprzygotowane, powodując poczucie nieadekwatności i wstydu, na czas gimnastyki gimnazjum.

W kontakcie z naturą

Innym podstawowym aspektem jest kontakt z naturą, co oczywiście ma swoje specyficzne przejawy nawet zimą: „Możliwość całorocznej zabawy na łące, na ziemi, przy drzewie ma ogromną wartość, ponieważ pozwala na dotknąć przemijania pór roku, weryfikacja modyfikacji wrażeń dotykowych, węchowych i słuchowych ”wyjaśnia Castagnetti. "Nawet z bardzo małymi dziećmi możesz bawić się, aby poczuć ziemię pod palcami, fakturę liści lub opisać różne kolory lasu: wszystkie czynności, które między innymi pozwalają wzbogacić słownictwo dziecka, że będę w stanie konkretnie poznać znaczenie takich terminów jak suchy, mokry, bujny itd. ".

Oczywiście, nie bój się, że dziecko zmarznie lub się pobrudzi. "Wystarczy, żeby nosił ładne, wygodne ubranie, w wielu warstwach - w kształcie cebuli - żeby mógł się ubierać lub rozbierać w zależności od warunków zewnętrznych" - sugeruje Reali. A jeśli istnieje ryzyko, że zmoknie - bo nie oszukujmy się, co może być lepsze dla dziecka niż wskoczyć do kałuży - wystarczy zapewnić odpowiednią odzież, z płaszcz przeciwdeszczowy, czapka, kalosze. "W końcu, jak dziecko może nauczyć się samoregulacji, jeśli nie doświadcza bezpośrednio sytuacji?? Dopiero wkładając stopy do kałuży wody, odkryje, że jest mokry i że być może to uczucie jest irytujące” – mówi Castagnetti.

Przeczytaj też: Jak ubrać dzieci jesienią i zimą? Porada pediatry

Grasz w towarzystwie

Ostatni aspekt do rozważenia dotyczy możliwości: bawić się z innymi. „Dla starszych dzieci w wieku od / 4 lat, idealnym wymiarem zabawy na świeżym powietrzu jest wymiar grupowy a dobrze wiemy, że dziecko uczy się właśnie poprzez zabawę w grupie podstawowe umiejętności życiowe, jak przestrzeganie zasad czy możliwość negocjacji "wyjaśnia Reali.

Dla Castagnettiego przyzwyczajenie się do przebywania w grupie na świeżym powietrzu może to również mieć dodatkową zaletę: "Młodociani mają już zwyczaj chodzenia do parku czy ogrodów, ale każdy na własną rękę, ze smartfonem w ręku. Częściowo jest to teraz nieuniknione, ale może się okazać, że ten nawyk nie stanie się tak wyraźny i imperatywny dla tych, którzy są przyzwyczajeni do życia w przestrzeni z innymi w bardziej dynamiczny sposób ".

Covid-19 i szkoła, bo jak najwięcej powinniśmy przebywać na świeżym powietrzu

Zaproszenie do przebywania na świeżym powietrzu jest bardziej aktualne niż kiedykolwiek w dniach COVID-19, ponieważ wśród wielu korzyści płynących z przebywania na świeżym powietrzu są również te dla zdrowia. Rozmawialiśmy o tym z Stefano Prandoni, pediatra rodzinny w Valdagno (Vicenza) i administrator strony na Facebooku.

W tym roku właściwie ograniczenia anty-Covid - zmniejszenie o połowę wielu klas, odstępy między ladami, stosowanie masek i roztworów odkażających itp. - powinna łagodzić czynniki ryzyka związane ze szkołą „klasyczną”, ale faktem jest, że stężenie wirusów i bakterii na zewnątrz jest niższe niż to, które można znaleźć w środowisku zamkniętym.

Więc, jeśli istnieje sposób na wyprowadzenie dzieci na dwór, nawet przy dodatkowym wysiłku organizacyjnym, zdecydowanie warto to zrobić. „Pamiętając, że nie trzeba przykrywać zbyt wielu dzieci, które są na zewnątrz” – podkreśla Prandoni. „Po prostu dobrze je zakryj, zawsze są w ruchu”.

Przeczytaj też: Covid-19 i szkoła: dlaczego powinniśmy jak najwięcej przebywać na świeżym powietrzu

Pytania i odpowiedzi

Przebywanie na dworze zimą przyprawia o mdłości?

Nie, ponieważ otwarte środowisko znacznie zmniejsza możliwość przenoszenia chorób.

Przeprowadzka na zewnątrz dla dzieci jest ważna?

Tak, przebywanie w otwartych przestrzeniach jest naturalnym warunkiem życia dziecka, które w ten sposób uczy się lepiej uświadamiać sobie swoje ciało i przestrzeń oraz samodzielnie oddziaływać z przestrzenią zewnętrzną.

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here