Pracę zostawiam dzieciom, to dobry wybór?

* Anna Zavaritt jest Consulente w równowadze praca-życie

Tutaj przybył, ale nikt nie dał ci broszury z instrukcjami! A więc ten mały tobołek przyniósł ci tyle radości, ale też zdenerwował twoje życie, a może i życie twojego taty.

Bezsenne noce, tysiące wątpliwości: najczęstszym pytaniem jest „jak wrócę do pracy?”? Instynktownie odpowiedź brzmiałaby „nie dam rady, rezygnuję ze wszystkiego”, ale zmęczenie i stres nie są najlepszymi sprzymierzeńcami w dokonywaniu wyboru. Przeczytaj także Macierzyństwo i praca: prawa matek

Także dlatego, że "wyjdź" - a tu mówimy o pracy! - jest to proste, ale ryzykuje bycie ulicą jednokierunkową, bez możliwości cofania.

Jak ustawić się w sytuacji, aby znaleźć własną równowagę i dokonywać właściwych wyborów dla każdego z was??

1 Co jest pilne, a co jest dla mnie ważne?

Pierwszym przydatnym ćwiczeniem jest poświęcenie kilku godzin na spokojną refleksję. Jeśli masz szczęście, możesz przekazać dziecko ojcu lub dziadkowi, w przeciwnym razie możesz wykroić czas przed snem.

Na przykład rozpieszczaj się czekoladą lub telefonem do przyjaznego głosu i spróbuj zmienić swoje pomysły. Jeśli myślisz, że dalsza praca z małym synem lub córką nie jest możliwa, zadaj sobie pytanie, jakie są Twoje priorytety.

Co jest pilne i co jest ważne dla Ciebie, jako matki, ale także jako kobiety, jako pracownika, może jako partnerki lub żony?

Macierz czasu Stephena Coveya – amerykańskiego konsultanta biznesowego i trenera – służy do ponownego przemyślenia jak organizujemy nasz czas w oparciu o dwa parametry, pilność i ważność.

Jeśli coś jest pilne i ważne, to ma pierwszeństwo; jeśli nie jest pilna ani ważna, może poczekać.

Ale jak załatwić sprawy pilne – praca, np. rachunki – do których nie przywiązujemy wagi? I jak zrobić miejsce na te ważne, ale nie pilne, które pozostają w zgodzie ze wszystkim innym?

Nauczanie Coveya polega na tym, aby zrobić miejsce tylko na ważne, ale nie pilne rzeczy (u góry po lewej), zanim staną się nagłymi (u góry po prawej), zminimalizować problemy (na dole po lewej) i zaplanować codzienne nieuchronności (na dole po prawej), aby zajmowały jak najmniej czasu.

Uzbrój się w długopis i spróbuj wypełnić ćwiartki matrycy, wymazując, poprawiając poruszając się, gdy masz pomysły.

POBIERZ PONIŻEJ FORMULARZ PDF I WYPEŁNIJ

2 Jak załatwić pilne sprawy?

Nie wszystkie pilne rzeczy też są ważne, zależy to od tego, jaką wartość do nich przywiązujemy. Na przykład: sterylizacja smoczków i butelek trzy razy dziennie jest naprawdę niezbędna?

Jeśli chociaż raz nasz syn zje jedzenie dla niemowląt zamiast świeżego domowego jedzenia, to tragedia?

Przenoszenie sytuacji awaryjnych z górnego pola do prawego dolnego rogu oznacza zmianę ich „wagi”, czyniąc z nich normalną administrację i pozwalając zaoszczędzić czas.

I nie wszystkie rzeczy są równie pilne: są takie, które możesz lepiej zaplanować, przesuwając je z prawego dolnego kwadrantu w lewo, redukując je do „zrób to szybko”.

Może jeśli o tym pomyślisz, nie są nawet tak pilne i możemy je przełożyć. Istnieją jednak pilne sprawy, nad którymi nie mamy kontroli, takie jak rachunki do zapłaty, spłaty kredytu hipotecznego itp..

Pamiętajmy jednak, że to my podpisaliśmy te zobowiązania, bo ewidentnie w tamtym momencie wydawały nam się one ważne. Nadal tak jest?

Może abonament płatnej telewizji, z którego „dławimy się” za każdym razem pod koniec miesiąca, z którego faktycznie nie korzystamy; a jeśli korzystamy z samochodu raz w miesiącu, podróż komunikacją miejską kosztowałaby nas nie mniej? Nasz plan taryfowy jest aktualny?

Niektóre rzeczy możemy przemyśleć na nowo, jak ważne i pilne, a następnie przedefiniować je lub anulować.

Z innych jednak, które uważamy za ważne – jak np. dom, z którym wiąże się kredyt hipoteczny – możemy lepiej zaplanować terminy, aby nie zawsze stały się pilne.

3 Jak zdefiniować ważne rzeczy??

Ważne są te, które odzwierciedlają nasze wartości. Co jest dla Ciebie ważne? Spróbuj zrobić listę według priorytetów i zastanów się, jakie i ile kryteriów przypiszesz do każdej wartości.

Na przykład, jeśli wartością jest rodzina, zastanów się, jak przekładasz ją na codzienne życie: towarzyszenie i odbieranie dzieci do szkoły; zmusić go do uprawiania sportu; spędzanie z nimi weekendów, gotowanie itp.

Jeśli jest to Twój "standard" w byciu dobrą rodziną, może to kolidować z innymi wartościami, takimi jak niezależność ekonomiczna. Bo jeśli nie jesteś cudowną kobietą, nie zawsze będziesz wolna na pickupy i pickupy, a niektóre popołudnia będziesz w biurze zamiast w parku.

Jak to ujmujemy? Zdradzasz swoją wartość? Lub są pewne aspekty ważniejsze niż inne w byciu dobrą rodziną, nie wszystkie z nich muszą zostać osiągnięte?

Na przykład odbieranie dzieci przynajmniej raz w tygodniu, poświęcanie im ustalonego popołudnia, próba zorganizowania zmian, aby były jak najbardziej wolne w weekendy: wszystko to brzmi jak „zdrada” dla rodziny? Lub może to być próba reorganizacji priorytetów, bez kompromisów, które zbytnio nas obciążają?

4 Gdzie umieściłeś pracę?

Jeśli praca nie znajduje się na liście spraw pilnych ani ważnych, istnieją dwie hipotezy. Albo masz szczęście, że nie musisz pracować, aby się utrzymać, albo pojawił się problem.

Ponieważ nie doceniasz znaczenia pracy, nawet jeśli zamiast tego pozwala ci to na niezależność ekonomiczną. Bardzo często wpadamy w pułapkę „krótkiego terminu”: żłobek czy opiekunka kosztują mnie więcej niż zarabiam w pracy i dlatego wychodzę.

Może to prawda, ale od 3 roku (od 2 w sekcjach „wiosenne”) szkoła publiczna jest bezpłatna, natomiast jeśli kobieta odchodzi z rynku pracy bardzo trudno jest jej wrócić, statystyki pod ręką.

Jesteś niezależny finansowo nawet bez pracy? Możesz zapłacić za książki, zajęcia sportowe, treningi i wakacje dla swoich dzieci? Czasami wartością pracy jest po prostu jej posiadanie, fakt posiadania ciągłości pracy nad programem nauczania, który pozwala nam być bardziej „interesującym” dla nowych i potencjalnych pracodawców.

Także dlatego, że niestety w dzisiejszych czasach praca męża - którą w socjologii określano niegdyś jako żywiciela, czyli tego, który przynosi chleb do domu - nie jest już tak bezpieczna i stabilna jak dawniej.

5 Jakie cele sobie stawiasz?

Pytania są przydatne, jeśli służą jako bodziec do poszukiwania odpowiedzi i wypracowywania rozwiązań. Służyłeś temu, co zaproponowaliśmy? W świetle matrycy czasowej jest coś, co możesz lub chcesz zmienić w swojej codziennej organizacji?

Co? Im bardziej Twój cel jest konkretny, łatwy do zdefiniowania i zmierzenia, osiągalny, realistyczny i zdefiniowany w czasie, tym bardziej Twoje działanie będzie skuteczne i będziesz mógł cieszyć się jego owocami.

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here