„Mamo, koniec z poczuciem winy!"

Droga Adriano, jestem mamą dziecka 2 lata i 3 miesiące (a najprawdopodobniej za 8 miesięcy przyjedzie młodszy brat) i tysiąc razy dziennie zastanawiam się, czy przyjmuję dla niego właściwe zachowanie. Francesco jest dość żywym dzieckiem, które nigdy nie stoi w miejscu, pogodnym i całkiem dobrze wyrażającym się jak na swój wiek. Nie chodzi do żłobka, ale do pokoju zabaw, gdzie towarzyszą mu dziadkowie i ojciec (jeśli pozwalają na zmiany). Oświadczam, że mam tendencję do bycia małą "matką kurą", ale odkąd skończył 6 miesięcy wróciłam do pracy. To - chociaż lubię pracować - wyzwala we mnie ciągłe poczucie winy bo wydaje mi się, że czasu spędzanego z synkiem zawsze jest za mało. Właściwie, kiedy wracam (nawet jeśli w porównaniu z wieloma mamami nie mam zbyt strasznych godzin) naprawdę chce się ze mną bawić i bardzo się cieszę, że mogę poświęcić się tej czynności. Problem w tym, że wtedy przyjeżdżamy o 7 wieczorem i jest jeszcze obiad do przygotowania, może pranie, a mój mały Francesco nie akceptuje tego, że mogę zająć się czymkolwiek innym. Kiedy gotuję, staram się go zaangażować, robiąc mu mięso mąką lub wrzucam warzywa do garnka, ale wtedy też chciałby podejść do pieca. A kiedy jesteśmy sami, on i ja, nigdy nie może grać sam, więc muszę być w równowadze między "nie", "mama musi teraz przygotować coś do jedzenia, potem zagrajmy jeszcze raz", zawsze jest tysiąc rzeczy do zrobienia, a "ale jak mam zachowywać się?". Wydaje mi się, że wszystkie inne dzieci są w stanie się trochę zorganizować bez zbyt wielu problemów i traum, ale mój mały Francesco sam nie wie, co robić, a potem spójrzmy prawdzie w oczy, kiedy mówi mi "mamo, bawisz się ze mną „po prostu nie wiem jak mu powiedzieć nie. Co więcej, zastanawiam się, jak zareaguje, tak przywiązany do mnie, na przybycie młodszego brata i jak mogę mu pomóc poradzić sobie z tą nową sytuacją. Wielki uścisk i wielkie podziękowanie! Angela

Droga Angelo,

jak mówisz, czasami to poczucie winy zawsze sprawia, że ​​mówisz tak, bardziej niż chęć wspólnej zabawy.

Kim jest Adriana Cantisani

Niestety, kiedy nadchodzi czas, aby przestać grać, nadszedł czas, aby przestać. Dziecko może też żałować, ale jest to również część pierwszych zasad, których zaczyna się uczyć: nie możesz robić wszystkiego, co chcesz. Jeśli zareaguje nawet bardzo zły, to normalne.

Pamiętaj, że wszedłeś w okres „strasznych dwójek”, o którym już tak dużo mówiłem. W takich przypadkach ważne jest zignorowanie negatywnych postaw i nagradzanie pozytywnych. Musi tylko nauczyć się radzić sobie ze swoim rozczarowaniem.

Co do zaangażowania go w kuchni

..

dobrze, postaraj się, aby uczestniczył w jak największym stopniu. Niestety, gdy jesteś w kuchni, może być również niebezpieczne posiadanie dziecka "przypiętego do spódnicy".

Staraj się trzymać dziecko blisko siebie, ale „ograniczone” w bezpiecznej przestrzeni: ponieważ prawdopodobnie kojec jest teraz poza grą, istnieją pewne rodzaje rozsuwanych ogrodzeń, które nie mają dna i można je wykorzystać do odgraniczenia przestrzenie dla maluchów lub można je powiększyć, aby stały się prawie tak duże jak pokój, dzięki czemu można pomieścić nawet więcej niż jedno dziecko. Oczywiście im bardziej ją poszerzysz, tym bardziej ściany są obniżone, ale jest to bardzo wygodne, bo zamknięte nie zagraca bardziej niż składane łóżko, ale można je zabrać wszędzie, nawet na piasek czy trawę, bo nie ma dna!

W kuchni można tak mówić, a on może bawić się drewnianymi łyżkami, pokrywkami itp. Nie na długo, oczywiście - to sprawiedliwe, że też merda ogonem po domu!- ale tylko na czas, kiedy naprawdę wchodzenie mu w drogę może być dla niego ryzykiem.

Wydaje mi się, że już robisz wszystko dobrze (np. mówisz „Nie mogę teraz, to zagrajmy” itp.). Sugerowałbym, abyś położył go do łóżka odpowiednio wcześnie, aby poświęcić mu jak najwięcej czasu w ciągu dnia i zostawić prace domowe na czas, gdy już śpi, więc jeśli jeszcze nie jest późno, nie powinieneś zbyt zmęczony ;-)

..

..

Bezpieczna!!

Wiele rzeczy w ciągu dnia po kolacji można również zrobić poprzedniego wieczoru, podobnie jak inne rzeczy (i pamiętaj, aby uzyskać pomoc od męża! ;-).

Nie patrz za bardzo na trawę sąsiada, bo dobrze powiedziałeś, że tobie to "wydaje się", że inne dzieci bawią się bardziej samotnie, zamiast tego prawie wszystkie matki, z dziećmi w twoim wieku, są w tej samej łódce.

Powiedziałeś źle zamiast mówić o „traumie”." Zaufaj mi, nawet jeśli krzyczy jak szaleniec, bo jest zły, nie traumatyzujesz go! Rodzice nie muszą tam być, żeby ich dziecko pstryknęła palcami!

Odłóż na bok poczucie winy, ryzykujesz „malowanie cieni” czas, który faktycznie spędzili razem. Po prostu ciesz się tym.

Jeśli chodzi o przybycie młodszego brata, zadaj sobie pytanie, kiedy i czy to nastąpi, nie wcześniej, w szczególności pamiętaj, aby nie przewidywać reakcji dziecka

..

jeśli się martwisz, przekażesz niepokój również na niego! Z pewnością i słusznie pojawią się reakcje, z którymi będziesz się spotykać w miarę ich powstawania. Czasami przypisuje się postawy, które odzwierciedlają nasze lęki i niepokoje. Staraj się nie: nikomu to by nie dało.

Przeżyj te miesiące oczekiwania ze spokojem, a przede wszystkim ciesz się jak najwięcej ze swojego dziecka i wspólnych chwil: po porodzie nie będziesz już sam dla siebie i będziesz musiała nauczyć się trochę dzielić się! Kontynuuj tak, jak zawsze robiłeś konsekwentnie, to nie znaczy, że teraz musiał wygrać je wszystkie! Jeśli czujesz się zmęczony, zrób sobie przerwy bez poczucia winy.

Ciesz się tą chwilą!

Uścisk,

Adria

Przeczytaj też: 100 wskazówek niani dla rodziców

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here