Depresja nie wystarczy, by doprowadzić do zabójstwa dziecka”,

Historia małej Loris wstrząsnęła nami wszystkimi matkami. My mamy dziennikarze, mamy mamy komentujące na Facebooku, my mamy, które na co dzień borykają się z małymi i dużymi trudnościami, jakie niesie ze sobą macierzyństwo. Że staramy się robić co w naszej mocy, że wydaje się, że nigdy nie robimy wystarczająco dużo i że wiele razy denerwujemy się naszymi dziećmi. Ale że nigdy, przenigdy nie będziemy mogli ich skrzywdzić. Jednak kiedy media rzuciły nam tę wiadomość w twarz, obawiamy się, że chwila gniewu, szaleństwa może przydarzyć się każdemu i może nas zabrać nie wiadomo dokąd.

Ale tak nie jest, przed osiągnięciem tak ekstremalnych sytuacji pojawiają się oznaki ciężkiej niemocy, która trwa latami, miesiącami, dniami i których bliscy nam nie mogą nie zrozumieć i którzy mają obowiązek pojąć. Poprosiliśmy o wytłumaczenie tego matce psycholog i kryminolog, dr Alessandrze Bramante, dr neurobiologii, która prowadziła badania nad zapobieganiem samo- i heteroszkodliwym aktom u matek oraz na temat, na który napisała książkę: „Doing and undo

..

od miłości do destrukcji. Zabójstwo ze strony matki "(Ed. Aracne, Rzym, 2005).

Ponieważ matka może zabić swoje dziecko?


Ponieważ jest kobietą bardzo chorą, w której sumuje się szereg czynników, dla których ta matka nie widzi przed sobą innego wyjścia. Podobnie jak w przypadku matki Loris: nie wiemy jeszcze, czy to była ona i nie możemy dojść do łatwych i pochopnych wniosków, ale z tego, co się wyłania, jest ona kobietą z bardzo burzliwą przeszłością, mającą za sobą dwie próby samobójcze, ojciec, który nie był jej ojcem i prawdziwy ojciec, który nigdy jej nie chciał, trudna relacja z matką, mąż, którego nigdy nie było w domu. A potem ciąża przyszła niedługo po drugiej próbie samobójczej, a więc w bardzo delikatnym okresie jej życia. Życie pełne traumy i dużo samotności.

Tak więc „prosta” depresja poporodowa czy napad złości to za mało

..


Absolutnie nie. Aby osiągnąć pewne skrajności, zawsze towarzyszą czynniki, wszystkie poważne: kobiety, które w przeszłości cierpiały na patologie psychiczne lub których członkowie rodziny cierpieli na zaburzenia psychiczne, które doznały urazu w dzieciństwie, były świadkami przemocy lub były ofiarami przemocy. I znowu samotność. Co nie oznacza życia samotnie, ale poczucie izolacji nawet w kontekście rodzinnym, ponieważ brakowało wsparcia, zrozumienia.

Depresja poporodowa nie zabija, trzeba to podkreślić. Kiedy takie epizody się zdarzają, matki boją się, zwłaszcza jeśli jest to małe dziecko, i od razu myślą, że może mieć to związek z depresją poporodową. Jest to oczywiście poważna patologia, ale jeśli zostanie przechwycona i wyleczona na czas, również w krótkim czasie zostaje rozwiązana, a kobieta może odzyskać macierzyństwo i znów być szczęśliwa. Tak jak za chwilę nie dochodzisz do pewnych skrajności: jeśli idziesz zbadać przypadki dzieciobójstwa, odkrywasz, że przez dni, tygodnie, a nawet miesiące były widoczne oznaki poważnego złego samopoczucia, które z czasem się pogarsza i które jest trudne dla tych wokół kobiety, aby nie zdawać sobie sprawy.

Jakie mogą być te objawy ciężkiego złego samopoczucia??


Bardzo silnym czynnikiem ryzyka jest bezsenność, nie wynikająca z tego, że dziecko budzi się w nocy, ale właśnie ze stanu pobudzenia matki, która nie pozwala jej spać nawet przez wiele dni z rzędu. A potem matka przyjmuje dziwne zachowania: wiele kobiet, które zabiły dzieci, miało prawdziwe urojenia lub halucynacje, od strachu, że ktoś znęcał się nad dzieckiem, po przekonanie, że dziecko ma diabła w swoim ciele lub że nie jest dzieckiem jego. A potem kobieta przejawia obsesyjne myśli, takie jak poczucie nieadekwatności, przekonanie, że nigdy nie będzie w stanie być dobrą mamą. W tym momencie można posunąć się do ekstremalnych czynów, takich jak zabicie siebie i dziecka lub tylko dziecka: czyny, które są postrzegane jako jedyne możliwe wyjście z sytuacji, która stała się nie do utrzymania. Należy jednak podkreślić, że są to sytuacje poważnego złego samopoczucia i zawsze musi istnieć związek różnych czynników ryzyka.

Niektórym wydarzeniom można zapobiec?


Tak, jeśli osoby wokół matki złapią pewne znaki i poproszą o pomoc. Bo kobieta jest tak chora, że ​​tego nie zauważa. Wiele matek, z którymi rozmawiałam, powiedziało mi: „Gdyby najpierw dały mi ten lek, który sprawił, że wszystkie złe myśli zniknęły, teraz byłabym tutaj z moim dzieckiem, co było najlepszą rzeczą, jaką miałam”.

Ale często ludzie wokół ciebie niczego nie zauważają lub raczej nie chcą tego zauważyć, ponieważ choroba psychiczna jest przerażająca, uważa się, że pewne rzeczy dzieją się tylko w telewizji. To prawda, są to wyjątkowe przypadki, ale statystyki mówią nam, że we Włoszech rocznie pojawia się około 15-20 potomstwa matek, a w każdym razie jest ich za dużo.

Jednak wiele matek czuje się źle po urodzeniu dziecka i czuje się „niedobrze” w byciu matkami. Ponieważ? To normalne?


Jest jeszcze wiele mitów na ten temat do rozwiania: zaczynając od tego, że jak masz dziecko zawsze musisz być szczęśliwa, jak tylko się urodzi to od razu musi być miłość, kiedy karmisz piersią zawsze musisz być radosna, kiedy dziecko płacze w nocy, nie możesz się nawet złościć.

Nosimy dziecko, które tylko w 50% ma nasze geny, a połowa jest częścią innej osoby, którą przy urodzeniu musimy nauczyć się poznawać i kochać. Poród czasami następuje po wielu godzinach porodu i jak tylko włożą go do naszej macicy, może się zdarzyć, że nawet nie chcemy go widzieć.

Może się zdarzyć, że karmienie piersią to nie tylko róże, że gdy pojawią się szczeliny, instynkt wyrzuci dziecko w powietrze. Może się zdarzyć, że po nieprzespanej nocy można się zastanawiać, kto sprawił, że urodziło się nam dziecko. Jest wszystko, bo miłość to medal, który ma dwie twarze i jest też nienawiść. Ale jest to zdrowa nienawiść, która pozwala nam dać upust naszej złości na ten moment, ale która nigdy nie doprowadzi nas do przekształcenia pewnych myśli w czyny.

Jak ważne jest dążenie do perfekcji w sprawianiu, że czujemy się nieadekwatni?


To ma duże znaczenie. W większości przypadków to, co sprawia, że ​​chorujemy, to chęć podążania za mitem idealnej matki, która musi być od razu dobra, kompetentna, a może nawet rywalizująca. Musimy umieć zinterpretować płacz każdego dziecka i za każdym razem umieć go z miłością uspokoić, musimy umieć dobrze karmić piersią, inaczej czujemy się jak matki drugorzędne, musimy z taką samą uwagą opiekować się innymi dziećmi, unikać zazdrość, podążaj za nimi w pracy domowej.

I musimy natychmiast powrócić do starego stylu życia, być traktowani jak poprzednio; po kilku miesiącach wracamy do pracy, a potem jest dom, mąż

..

wszystko na naszych barkach, że wierzymy, że jesteśmy tak silni, że możemy wszystko wesprzeć. Musimy być dobrzy i nie możemy sobie pozwolić na poddanie się. Ale nie wymagamy od siebie zbyt wiele?

A jak ważna jest samotność?


Samotność też ma duże znaczenie. Kiedyś była rodzina, z której pochodziła, a kiedy urodziło się nowe dziecko, było trochę jak u wszystkich. Dziś ten „bufor” zaginął i kobiety są bardzo samotne z dzieckiem, którym trzeba się opiekować, bo rodzice są starsi lub daleko, jeśli masz szczęście mieć pracę, nie możesz sobie pozwolić na zbyt długie pozostawanie w domu , mąż też musi pracować, bo potrzebne są pensje obojga.

I wstydzimy się przyznać, że czujemy się źle nawet wobec nielicznych osób, które dzieją się wokół nas, bo „masz piękne, dobre, zdrowe dziecko, jak to możliwe, że nie jesteś szczęśliwy?"Nawet na placu zabaw matka nigdy nie powie, że jest smutna, że ​​nie kocha swojego dziecka, że ​​jest przeklęta w dniu, w którym to zrobiła, nawet jeśli wielu tak myśli. A potem znowu czujesz się samotny.

Jakiej rady powinieneś udzielić 'normalnym ' matkom??


Że nie oczekujemy od siebie zbyt wiele i akceptujemy dobre i złe dni, chwile, kiedy jesteśmy lepsi i mniej dobrzy. Macierzyństwo to szokujące wydarzenie, ciąża i poród prowadzą do zaburzeń hormonalnych, które mogą powodować brak równowagi i prowadzić do przygnębienia. Ale to normalne, że tak się dzieje.

Jeśli jednak zauważysz lub osoby wokół ciebie zauważą, że poczucie złego samopoczucia nie znika, że ​​nie możesz dobrze wypocząć w nocy, jeśli zaniedbujesz się w ciągu dnia, często płaczesz i poczucie nieadekwatności w stosunku do dziecka trwa z biegiem czasu zawsze lepiej porozmawiać o tym z ekspertem, którym może być lekarz rodzinny lub psycholog doradczy.

Najprawdopodobniej będzie to zwykłe chwilowe zakłócenie, przejściowa trudność w przystosowaniu się do nowej roli, ale ważne jest, aby powiedzieć nam o tym kompetentna osoba i kto może ewentualnie dać nam wskazówki, jak przezwyciężyć zakłócenie, które może się wydarzyć, ale z którym poradziło sobie. we właściwy sposób tak.może pokonać nawet w krótkim czasie.

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here