Za dużo rodziny boli. Wskazówki dotyczące rozwoju autonomicznych młodych ludzi ”,

Za dużo rodziny boli? No tak. Obecnie to, co dzieje się w rodzinie, ma znaczenie dla społeczeństwa i przyszłości człowieka, a wielu rodziców w ostatnich latach zrezygnowało z roli przewodnika, chroniącego swoje dzieci w nieskończoność. Świadczy o tym dość niedawne zjawisko rodziców helikopterów, nadopiekuńczych i niespokojnych.

Rozmawialiśmy na ten „gorący” temat z dr Laurą Pigozzi, autorytatywną psychoanalityczką, eseistką i nauczycielką śpiewu, autorką książki „Too much family rans” (Rizzoli), w której bada, w jaki sposób niepowodzenie rodziny jest źródłem większa i bardziej destrukcyjna tragedia społeczna.

Przeczytaj także: Co kryje się za zastraszaniem?

W tym artykule

  • Nadmierna zależność od matki
  • Młodzież: dlaczego muszą odejść od rodziców
  • Co się zmieniło
  • Co robić?

Nadmierna "uzależnienie od matki" tworzy dorosłe dzieci

Doktor Pigozzi wyjaśnia, że ​​psychoanaliza uczy nas, że uzależnienia uczymy się na bardzo wczesnych etapach naszego bycia w świecie. Noworodek jest zależny od matki i na szczęście każda matka akceptuje tę całkowitą zależność dziecka.

"Ścieżką edukacji jest uwolnienie się od tej zależności”. Dziś jednak udaje się to z dużo większym trudem. Macierzyństwo stało się teraz pełnoprawnym zajęciem bez żadnych innych gratyfikacji dla kobiety, która zostaje matką. Z kulturowego, społecznego, etycznego, politycznego, ekonomicznego punktu widzenia jest to wielki problem, bo oczywiście życia kobiety nie da się rozwiązać tylko w macierzyństwie: to bardzo zuboża zbiorowość.

Jeśli uzależnienie jest punktem wyjścia każdego człowieka, punktem końcowym powinna być niezależność. Pytanie staje się trudne: widzimy dzieci, pre-młodzież, młodzież o niższych umiejętnościach niż dzieci, pre-młodzież, młodzież około dziesięciu lat temu. Nie chodzi o umiejętności poznawcze w zakresie szybkości, ale o umiejętności życiowe: na przykład są mniej zdolni do układania choreografii grupowej, są mniej zdolni do utrzymania rytmu itp. Obecnie są mniej zakorzenione i mniej autonomiczne.

Uzależnienie od matki musi się rozpuścić, jeśli się nie rozpuści, będziemy mieli dorosłych, którzy zawsze są dziećmi. Zasady, o których mówię, to także zasady kolektywu, które sami sobie daliśmy, aby nie popaść w homo homini lupus.

Mama ma nieskończoną miłość do dziecka. Rodzina, która powinna być kolektywem, już nim nie jest w ostatnich dziesięcioleciach, stając się treningiem do granic możliwości i indywidualizmu. Są dorośli, którzy wyglądają jak narcystyczne dzieci. Nadwyżka-matczyna dotyczy całej społeczności. Człowiek jest wybierany jako pierwotna skłonność do zastoju, niedziałania, bierności, a nostalgia za bezczynnością noworodka jest bardzo silna. Nostalgia za dzieciństwem to nostalgia za tą bezczynnością".

Przeczytaj też: Dlaczego ważne jest nadawanie dzieciom zasad zgodnie z metodą edukacji emocjonalnej

Młodzież odróżnia się od rodziców

„Jest wielu nastolatków w kamuflażu, którzy udają, że z nami rozmawiają, ale potem mają życie, o którym nic nie wiemy. Odpowiedzialność za to spoczywa na świecie dorosłych. Pierwszym kolektywem nastolatka jest rodzina, drugim szkoła. Dzieci biją bibuły swojego otoczenia, inscenizują to, co dzieje się w rodzinie z rodzicami i rodzeństwem.

W tym historycznym okresie nastolatki są dużo bardziej uległe wobec rodziców. A w toku dorastania, im silniejsza symbioza nigdy nie została rozwiązana z ojcami i matkami, tym trudniej chłopcu oderwać się: dlatego łatwiej jest mu uciekać się do brutalnych sposobów, takich jak zastraszanie, aby się wyróżnić.

Tu nie chodzi o obwinianie matek. Rzeczywiście, matki są pierwszymi ofiarami systemu społecznego, który zawsze chce, aby były doskonałe i sprawne, prawie superbohaterki. Bycie matką jest jednym z życiowych celów: nie musi być jedynym celem ".

Przeczytaj też: Montessori, 10 zasad edukacji dzieci o wolności

Co się wydarzyło w odniesieniu do przeszłości??

„Niestety dzisiaj jesteśmy narcystyczni, ale jednocześnie gotowi na dominację. Coś się zmieniło, nastąpił regres w ruchu kobiecym i feministycznym. Jako słuchaczka kobiet i jako feministka zdaję sobie z tego sprawę w rodzinie są ludzie przyzwyczajeni do mylenia kontroli z miłością i dla których to normalne, że inni są kontrolowani?. Jesteśmy w społeczeństwie wyimaginowanego delirium: rzeczywistość ludzi nie odpowiada wyglądowi ".

Przeczytaj też: Samoocena dziecka, 10 wskazówek dla rodziców, jak ją poprawić

Porady dla rodziców dotyczące wychowywania odpowiedzialnych i samodzielnych młodych ludzi

Oto rady dr Pigozzi, jak wychowywać niezależnych młodych ludzi, dobrych obywateli i gotowych stawić czoła życiu.

  1. "Zrób krok wstecz, czyli powierzyć dziecko również osobom trzecim, nie zatrzymuj go tylko i wyłącznie Tobie. Ta rada jest szczególnie ważna dla matek.
  2. Kiedy czujesz "motyle w brzuchu", bo może zostawiłeś dziecko na przyjęciu u rówieśnika, którego rodziców nie znasz lub od babci, która może nie jest zbyt przytomna, myślisz, że zrobiłeś dobrą rzecz, ponieważ naraziłeś również dziecko na możliwość bycia w niezabezpieczonej sytuacji.
  3. Nie przesadzaj z ochroną dziecka w szkole. Nawet w szkole jest ekspozycja na odmienność i to jest pozytywne.
  4. Unikaj interweniowania w sprawie innej osoby dorosłej, która rozmawia z dzieckiem w danym momencie, czy to babcia, mąż, czy nawet sama opiekunka. Musimy też zaakceptować fakt, że nasze dziecko zna inne punkty widzenia.
  5. Pamiętaj, że jesteście w parach. Innym współczesnym dramatem jest to, że po urodzeniu dziecka osią rodziny staje się „matka-dziecko”, a ojciec zostaje zapomniany. Stwarza to wiele problemów, nawet w wychowaniu dziecka. Para musi wtedy wykroić sobie własny czas i nie żyć zgodnie z dzieckiem.

Na koniec pamiętaj, że demokracja rodzi się w rodzinie, jak mówi D. Winnicotta. Kiedy urodzi się dziecko, dorośli powinni widzieć w nim kogoś, kto w przyszłości stanie się samodzielnym dorosłym z własną rodziną” – podsumowuje lekarz.

Przeczytaj także: Rodzice helikopterów: kim są i dlaczego szkodzą swoim dzieciom

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here